Kolejne ciosy spadają na Lecha

Mistrzostwo Polski Lech zawdzięcza głównie klasie najlepszych swych graczy, górujących umiejętnościami nad ligową konkurencji. Takich, jak Sousa, Walemark, Gholizadeh. Portugalczyka w koszulce Kolejorza już nie zobaczymy. Walemark wyzdrowieje, być może, pod koniec roku. Wszystko wskazuje, że odniesiona na treningu kontuzja wykluczy na jakiś czas z gry Irańczyka.

Klub poinformował, że podczas sobotniego treningu Ali doznał urazu. Właśnie przechodzi badania i diagnostykę. Szczegóły dopiero poznamy, ale według niektórych mediów leczenie może potrwać kilka tygodni. A zatem to, co nękało Lecha w ubiegłym sezonie, daje się we znaki także w tym. W środowym meczu pucharowym urazu barku doznał Jagiełło, który akurat złapał wysoką formę, był potrzebny drużynie w drugiej linii. Nie wiemy jeszcze kiedy wróci na boisko, pewne jest tylko to, że na rewanż do Belgradu się nie wybiera.

Klub sprowadził nowych graczy, którzy być może będą przydatni, ale nie mieli czasu wkomponować się w zespół i na razie nie zastąpią tych, z których trener nie może korzystać. Wciąż jedynym napastnikiem jest Ishak, poszukiwania wartościowego zmiennika trwają i raczej nie zakończą się w najbliższych tygodniach. Całe szczęście, że kapitan Kolejorza jest w wysokiej formie i wciąż stanowi o ofensywie drużyny.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli