Dreszczowiec na Chwiałce

W niedzielne popołudnie w hali B na Chwiałce szczypiornistki AP Poznań podejmowały Sambor Tczew. Pierwsza połowa nie zapowiadała tego co się wydarzyło w drugie części spotkania. Emocji było mnóstwo.


[widgetkit id=388]

Pierwsza połowa do około 20 minuty była bardzo wyrównana. W końcówce to jednak szczypiornistki z Tczewa przejęły inicjatywę i schodziły na przerwę z trzybramkową przewagą. Niewykluczone, że znaczny wpływ na grę przyjezdnych miała kilkunastoosobowa grupa ultrasów z Tczewa, która mocno dopingowała swoje zawodniczki.
Po przerwie numerem jeden na parkiecie postanowiły być sędziny. Przez kilkanaście minut popełniały takie gafy, że musiał wkroczyć sędzia stolikowy. Po jego interwencji zapanował ład, a robiło się naprawdę gorąco nie tylko na parkiecie, ale wśród widzów tego meczu.
Szczypiornistki AP powoli odrabiały straty, jednak przyjezdne z Tczewa nie odpuszczały. Ostatecznie poznanianki wygrały, jak najbardziej zasłużenie. Końcówka meczu to naprawdę kawał dobrego szczypiorniaka.

AP Poznań – Sambor Tczew 24:22(10:13)
AP: Korniluk, Piskała, Przebierała- Ślęzak 7, Kanecka 4, Maziarz 4, Matysek 3, Sowa 3, Chełminiak 2, Szajek 1, Karasiewicz, Ławniczak, Pakosz, Siemko, Wierkowska.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może