Bez wykartkowanego Linettego i chorych Arajuuriego i Pawłowskiego Lech Poznań przyleciał w nocy do Florencji.

O 19:00 zmierzy się na stadionie Artemio Franchi z Fiorentiną. Ten miejski stadion nie robi imponującego wrażenia, najlepsze lata ma już za sobą.

Prawdopodobnie „Viola” nie zagra w najsilniejszym składzie. Miejscowe media bardzo szeroko informują o tej drużynie, jednak mecz Ligii Europy nie wywołuje wielkiego zainteresowania. Znacznie bardziej liczą się mecze ligowe. O Lechu media poinformowały tyle, że z powodów logistycznych nie dotarł do Florencji w przewidzianym terminie. Poznańska drużyna jest więc dla Włochów całkowicie anonimowa. Do Florencji przyleciało ponad 600 kibiców Lecha. O 16:00 spotkają się w centrum miasta, by wspólnie wymaszerować na stadion.

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,