Spotkajmy się w Berlinie!

…już niedługo, bo 6 września na Stadionie Olimpijskim. Znowu szykuje się wielka gratka dla miłośników lekkiej atletyki i to praktycznie za płotem, rzut beretem od Poznania. Przy szybkim pociągu i autostradzie to tylko 3,5 godziny jazdy. A warto będzie pojechać, bo tydzień po zakończeniu Mistrzostw Świata w Pekinie będzie juz pierwsza okazja do rewanżu dla pokonanych i potwierdzenia prymatu dla zwycięzców.

Mając w pamięci zeszłoroczny rekord świata Anity Włodarczyk i jej fantastyczny rzut w Cetniewie warto zobaczyć kolejny pojedynek z Betty Heidler. W dysku mężczyzn swój prymat sprzed roku będzie chciał potwierdzić na swoim podwórku Robert Harting. Jeżeli przyjedzie do Berlina Piotr Małachowski to może być ciekawie. Na najwyższym światowym poziomie zapowiada się konkurs pchnięcia kulą mężczyzn w którym udział zapowiedzieli Dawid Storl ( w tym roku w Lozannie 22,20m), Ryan Whiting i Joe Kovacs piąty na liście wszechczasów z wynikiem 22,56.

Warto przyjechać, żeby zobaczyć francuskiego mistrza tyczki Renaud’a Lavillenie, który zapowiada próbę pobicia rekordu świata. Oprócz nich będzie czołówka sprinterów, gwiazdy biegów średnich i długich. Do tego fantastyczna oprawa zawodów i 40 tys. wspaniałych kibiców. Bilety można kupić w internecie na stronie www.istaf.de Ceny już od 19€.

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił