W pierwszych minutach meczu Lech rzadko znajdował się przy piłce. Grała nią drużyna z Bośni, płynnie rozgrywała akcje, ale w bezpiecznej odległości od bramki Lecha. Poznaniacy nie stosowali pressingu, pozwalali przeciwnikom bawić się w futbol na środku boiska, a kiedy zbliżało się zagrożenie, wkraczali do akcji. Jeden z pierwszych ataków Lecha przyniósł bramkę. Kolejorz próbował lewą stroną boiska wejść z piłką w pole karne, nastąpił jednak faul. Wydawało się, że strzelać powinien zawodnik lepiej posługujący się prawą nogą. Właśnie to zmyliło obrońców i bramkarza. Barry Douglas oddał precyzyjny strzał, który pokrzyżował szyki gościom.
Uspokojony szybkim prowadzeniem Lech nie widział potrzeby, by forsować tempo. Oddał inicjatywę gościom z Bośni, którzy swobodnie, ale bezproduktywnie operowali piłką. Oddali tylko dwa mocne strzały z dystansu, po których musiał interweniować Burić. Groźniejsze sytuacje stwarzał Lech, blisko zdobycia gola był Hamalainen, od czasu do czasu piłkę ze skrzydeł wprowadzali w pole karne Pawłowski i Formella. W akcjach tych nie było widać wielkiej determinacji w dążeniu do zdobycia drugiego gola.
Jeszcze nudniej było po przerwie. Wtedy już swoją drużynę wspierała grupka kibiców z Sarajewa. Bośniacy przejechali pół Europy, by zjawić się na stadionie dopiero tuż przed przerwą, gdy sprawa awansu była od dawna przesądzona. Mistrz Bośni starał się być przy piłce jeszcze częściej niż w pierwszej połowie, a zagrożenia z tego było dużo mniej niż poprzednio. Lech grał pewnie w środku pola, a szczególnie pod własną bramką. Graczem nie do przejścia był Łukasz Trałka.
Kolejorz przerywał akcje Sarajewa, ale nie kwapił się do energiczniejszych ataków, wyraźnie starała się jak najmniej zmęczyć, bo ma w perspektywie kilka bardzo ważnych meczów. Często wycofywał piłki do obrońców, a kiedy zdecydował się na kontrę, kończyła się ona nieudanymi dryblingami Formelli lub niecelnymi podaniami. Niewiele mimo tego Lechowi brakowało do podwyższenia prowadzenia. Po strzale Douglasa obrońcy wybili piłkę z linii bramkowej.
Lech Poznań – FK Sarajewo 1:0 (1:0)
Bramka: Barry Douglas (5.)
Żółte kartki: Dudka – Alispahić, Tatomirović, Stepanov, Barbarić
Widzów: 22.205
Lech: Jamin Burić – Tomasz Kędziora, Tamas Kadar, Marcin Kamiński, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Dariusz Dudka (72. Abdul Tetteh) – Dariusz Formella, Kasper Hamalainen (69. Darko Jevtić), Szymon Pawłowski (78. Gergo Lovrencsics) – Denis Thomalla
FK Sarajewo: Senedin Ostraković – Ivan Tatomirovic, Milan Stepanov, Tomislav Barbarić, Bojan Puzigaca – Gojko Cimirot, Samir Radovac (76. Milos Stojcev), Mehmet Alispahić, Haris Dujlević (54. Krste Velkoski), Almir Bekić (85. Anel Hebibović) – Leon Benko



