Pierwszy pucharowy mecz, w jednej szesnastej finału, Lech rozegra na wyjeździe. Pojedzie na Pomorze, do Kwidzynia lub – co bardziej prawdopodobne – do Grudziądza. Jeśli uda mu się przejść rywala, w jednej ósmej finału spotka się ze zwycięzcą pojedynku między Wisłą Kraków i Ruchem Chorzów. W pucharach o niespodzianki, a nawet sensacje nietrudno, więc trudno przewidzieć, kto będzie czekać na Lecha w ćwierćfinale. Najpierw Jagiellonia musi się zmierzyć z Pogonią, a zwycięzca tej pary spotka się z najlepszym z par: Nadwiślanin Góra/Zagłębie Lubin – Błękitni Stargard /Termalika Bruk-Bet Nieciecza.
Wydaje się, że jeżeli Lech zajdzie do ćwierćfinału, to najbardziej prawdopodobnym jego przeciwnikiem znów będzie Jagiellonia. Nastąpiłaby więc powtórka z sezonu poprzedniego, gdy Lech także grał z Wisłą i „Jagą”. Chyba, że sensację znów sprawią Błękitni i otrzymają ponowną szansę zmierzenia się z Kolejorzem.



