Radośnie i deszczowo na Starym Rynku

Piłkarze Lecha nie odebrali medali za drugie miejsce w lidze na stadionie Legii lecz dzień później na Starym Rynku, w obecności fanów Kolejorza, których mimo deszczu zebrała się spora grupa. Udekorowani zostali zawodnicy, sztab szkoleniowy i medyczny. Była okazja do porozmawiania z ludźmi Kolejorza, wspólnego pośpiewania. Niespodzianką była obecność Muhameda Keity, najnowszego nabytku Lecha.


[widgetkit id=48]

Niektórzy piłkarze Lecha przebywają na zgrupowaniach reprezentacji narodowych. Nie mogli wziąć udziału w imprezie. Pozostali świetnie się bawili. Piłkarze grający przy Bułgarskiej od lat mieli okazję spotkać się „Napoleonem”, kultowym kibolem Kolejorza. Jak ze starym znajomym przywitali się z nim Krzysztof Kotorowski i pan Geniu, odwieczny i niezastąpiony pracownik klubu.

Muhamed Keita, który wszedł na scenę wspólnie z wiceprezesem Piotrem Rutkowskim i rzecznikiem prasowym Łukaszem Borowiczem okazał się człowiekiem sympatycznym i rozmownym. Mówił o przebiegu meczu z Legią, obiecał też, że przyszły sezon będzie należał do Lecha. Został potem otoczony przez tłum kibiców, rozdawał autografy, pozował do zdjęć.

Prezes klubu Karol Klimczak rozmawiał z dziennikarzami, a pytania dotyczyły nie tylko minionego sezonu, ale głównie przyszłego i letnich przygotowań. Oto, co prezes powiedział:

– Kadra zespołu była na początku wąska. W sezon wchodziliśmy z dziewięcioma kontuzjami. Teraz jest dużo lepsza, mamy zdrową drużynę, kontuzjowani zawodnicy powracają do gry, wzmacniamy zespół.

– Staramy się, by trener widział w zespole nowe twarze już na pierwszym treningu po wakacjach piłkarzy. Dwaj zawodnicy są już zatwierdzeni, pracujemy nad dalszymi transferami. Rynek jest bardzo konkurencyjny, więc trzymamy to w tajemnicy, co nie zawsze nam się dotychczas udawało. Mam nadzieję, że obsadzimy wszystkie pozycje, na których nam zależy.

– Kilku zawodników odejdzie. Arboledzie i Injacowi skończył się kontrakt. Z innymi trwają rozmowy. Zapewniam, że nie będzie wyprzedaży drużyny. Nic takiego się nie dzieje, raczej patrzymy, jak ją wzmocnić.

– Zainteresowanie Łukaszem Teodorczykiem jest bardzo duże, w końcu w sposób spektakularny strzelił wiele bramek w niezłej lidze i jest w odpowiednim wieku.

– W przyszłym sezonie Lech będzie walczył o mistrzostwo będąc równorzędnym przeciwnikiem dla Legii. Trzeba jednak zacząć punktować od samego początku. W ostatnich latach wiosna jest nasza, ale brakuje nam dobrej jesieni. Trzeba więc zacząć dobrze grać już jesienią.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym