Reprezentant Macedonii w Lechu?

Martin Bogatinov, bramkarz mający za sobą 15 występów w reprezentacji narodowej swego kraju, kilka dni temu, decyzją FIFA, rozwiązał kontrakt z dotychczasowym klubem – Karpatami Lwów. Jest wolnym piłkarzem, trenującym w klubie jednej z niższych lig – Pogoni Lwów. Została reaktywowana po latach, kultywuje przedwojenne polskie tradycje. Dzięki lwowsko-poznańskim kontaktom władze Lecha otrzymały propozycję zaangażowania doświadczonego, mające kartę na ręku piłkarza.

Macedończyk urodził się w 1986 roku, ma więc 27 lat. Mierzy 189 cm wzrostu. Od 2011 roku grał w Karpatach Lwów. I prawdopodobnie grałby tam w dalszym ciągu, gdyby ukraiński klub nie wpadł w kłopoty, przestał płacić zawodnikom. Macedończyk zwrócił się do FIFA o pomoc. W Lozannie zapadł korzystny dla niego werdykt. Kontrakt z Karpatami wygasł.

Mieszkający ciągle we Lwowie zawodnik prowadzi gościnnie treningi w innym klubie z tego miasta – Pogoni. Jej prezes, Marek Horbań, ma znajomych w Poznaniu. Jednym z nich jest dziennikarz Andrzej Kuczyński, który w ubiegłym roku uczestniczył w organizowaniu meczu między świętującą 100-lecie Wartą Poznań a Pogonią Lwów. – Prezes Horbań przysłał mi pełne dossier Bogatinova, także filmy z jego występów. Przekażę to wszystko władzom Lecha, może się zainteresują – mówi Andrzej Kuczyński. Nie wiadomo, jak władze Lecha zareagują na tę propozycję,

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może