Rozgrywki drugoligowe dopiero nabierają tempa i nikt nie odważy się wytypować głównego faworyta do awansu. Promocję uzyskają dwie drużyny, a znacznie bardziej zażarta walka będzie się toczyć o pozostanie w II lidze. Reforma rozgrywek powoduje, że ocali się tylko osiem zespołów. Pozostała dziesiątka znajdzie się pod kreską. Wiele drużyn ma iluzoryczne szanse na wywindowanie się na co najmniej ósmą pozycję. Mocna personalnie, jak na ten poziom rozgrywek, Warta walczyć będzie o awans.
Po sześciu kolejkach utworzyła się grupa czołowych zespołów, z Chrobrym, Górnikiem Wałbrzych, Rozwojem, Wartą, UKP Zielona Góra, Polonią Bytom. Z pewnością coraz lepiej będzie spisywać prowadzona przez Pawła Janasa Bytovia. Także Zagłębie Sosnowiec, czy Polkowice będą miały dużo do powiedzenia.
Żadna z czołowych drużyn nie ma w składzie zawodnika klasy Grzegorza Rasiaka. Strzelał on gole nie takim przeciwnikom, jak Calisia, czy Zagłębie Sosnowiec. W wywiadzie dla klubowego serwisu informacyjnego komentował on przejście z Tottenhamu do Realu za gigantyczne pieniądze Garetha Bale’a. Polski napastnik też ma za sobą przygodę z londyńskim klubem. Walijczyka pamięta ze wspólnej gry w Southampton. – Miał wielki talent, ogromny potencjał. Zostawał po treningach, ćwiczył indywidualnie. Jako lewy obrońca grał bardzo ofensywnie, włączał się do akcji, dużo dośrodkowywał, jego podania zamieniałem na bramki. Przeszedł potem do Tottenhamu za 10 milionów funtów – mówi napastnik Warty. W sezonie wspólnej gry Rasiak zdobył 21 goli, z czego sześć po podaniach Bale’a.
Grzegorz Rasiak i jego koledzy zapowiadają zrewanżowanie się w sobotę za nieszczęśliwą porażkę w Katowicach. – Obecna pozycja w tabeli nas nie zadowala. Nasze miejsce jest w czołówce – mówią.




