Porażka Lecha w Lubinie
Kolejorz wygrywał w lidze i wygrywał, aż zaczął przegrywać. Uległ drużynie lepszej, posługujacej się prostą, ale mądrą taktyką, dobrze zorganizowanej, a przede wszystkim bardziej wyrównanej. Poczynaniami Lecha rządził chaos, mnożyły się błędy w defensywie. Brakowało argumentów w ataku i jakości w obronie. Przede wszystkim – pomysłu na rozegranie tego spotkania.
Jakość gwarantowana. Szkoda, że tylko w ofensywie
Oceniając szanse Lecha na sukces w meczu z Zagłębiem Lubin mówi się o jego sile ofensywnej, czyli o klasowych graczach sprowadzonych z Półwyspu Iberyjskiego. Na niekorzyść Kolejorza przemawia słaba obrona. Tam klasowych graczy nie znajdziemy, zwłaszcza gdy wypadł z drużyny kontuzjowany Rogne. Do tego zespół ma problemy z opanowaniem nowej taktyki.