Trawa sztuczna ale niezbędna
Piłkarze nie lubią biegać po syntetycznej nawierzchni. Skarżą się na przeciążenia stawów, na nietypowe bóle mięśni. Jednak bez tego wynalazku sezon piłkarski trwałby krócej, o trenowaniu w styczniu z piłkami nie można byłoby nawet pomarzyć, bo nie każdy klub może sobie pozwolić na zimowy wyjazd do ciepłych krajów. Przygotowujące się do rozgrywek Warta i rezerwy Lecha rozgrywają sparingi, oczywiście na sztucznej trawie.