Wypożyczyli Klupsia

19-letni skrzydłowy Lecha Poznań idzie w ślady Pawła Tomczyka i rundę wiosenną rozgrywek spędzi na wypożyczeniu w Piaście Gliwice. W Lechu szansę na regularną grę miałby niewielką, nawet gdyby klub sprzedał już teraz Kamila Jóźwiaka i rozwiązał kontrakt z Maciejem Makuszewskim.

Tymoteusz Klupś debiutował w ekstraklasie w 2018 roku w wygranym spotkaniu przeciwko Pogoni Szczecin. Do tej pory zdobył jednego gola, w wysoko wygranym meczu w Sosnowcu. Rundę jesienną miał słabą. Prześladowały go urazy, tylko trzy razy pokazał się na boisku w ekstraklasie, dziesięciokrotnie w drugoligowych rezerwach. Uchodzi za wielki talent, ale jego rozwój ostatnio zatrzymał się. Być może odzyska formę pod ręką Waldemara Fornalika, ale tylko pod warunkiem, że będzie grał częściej niż w Lechu.

W ten sposób kadra Lecha na ligowe i pucharowe rozgrywki topnieje. Największą stratą jest ubytek wypożyczonego Amarala. Także ewentualny transfer Kamila Jóźwiaka będzie mocno odczuwalny. Mówi się, że skrzydłowy może trafić do Chicago Fire. Być może z Poznaniem pożegna się Żamaletdinow, ale tego ubytku drużyna nawet nie zauważy.

Do Lecha wraca natomiast z wypożyczenia inny młody skrzydłowy – Michał Skóraś, który nieźle spisywał się w Rakowie Częstochowa. Gdyby nie on, trener miałby wiosną tylko dwóch skrzydłowych – Tymoteusza Puchacza i 17-letniego Jakuba Kamińskiego. Z drużyną trenuje kilku młodych zawodników – Karol Smajdor, Eryk Kryg, Jakub Karbownik oraz Bartosz Bartkowiak. Żaden z nich nie jest skrzydłowym.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli