Wielkie emocje. Pomarańczarnia przegrała po dwóch dogrywkach

MUKS Pomarańczarnia Poznań uległa zawodniczkom SMS PZKosz Łomianki 83:85(12:17, 17:23, 20:8, 15:16, 9:9, 10:12). Emocji na Chwiałce nie zabrakło. Obie drużyny zrobiły wszystko, by pokazać mecz stojący na wysokim poziomie. Niestety, poznaniankom nie udało się wygrać.


[widgetkit id=490]

Pierwszą kwartę wygrały koszykarki z Łomianek. Poznanianki słabo wypadły pod koniec drugiej kwarty i na początku trzeciej. Przegrywały już 11 punktami. Wtedy wstąpiła w nie wielka moc, odrobiły straty i wyszły na prowadzenie. Nie udało się dotrwać z nim do końca, w ostatnich sekundach drużyna SMS-u wyrównała doprowadzając do dogrywki.

Historia się powtórzyła. Trwała zacięta walka o każda piłkę. Drugą dogrywkę koszykarki SMS-u wygrały dwoma punktami. To były niezwykle emocjonujące dwie godziny, podobnie zaciętego meczu można się spodziewać w Łomiankach. W rewanżu Pomarańczarnia nie będzie bez szans. W poznańskiej drużynie najlepsza była Patrycja Klatt, u przeciwniczek Natalia Klimek.

MUKS – Klatt 23, Szarzyńska 18, Woźniak 11, Siemienas 9, Papiernik 8, Wdowiuk 8, Ratajczak 4, Olszewska 2, Kowalewska, Masłowska, Jóźwiak, Pilichowska.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym