Warta wciąż z szansami na II ligę

W barażowym meczu o awans do II ligi Warta Poznań przegrała na wyjeździe z faworyzowaną Garbarnią Kraków, ale tylko 2:3. Strzelone bramki dają Zielonym dużą szansę na awans, wystarczy bowiem w środę pokonać rywala minimalnie, 1:0 lub 2:1, by go wyeliminować i wrócić do II ligi. Mogło być lepiej, trzecią bramkę Warta straciła kilka minut przed końcem po błędzie bramkarza Filipowiaka, który nie utrzymał piłki po obronie strzału, umożliwił przeciwnikowi skuteczną dobitkę.

Mecz był bardzo zacięty, obie drużyny włożyły w niego dużo sił, czego skutki było widać po ostatnim gwizdku, gdy niemal wszyscy piłkarze Warty padli z wyczerpania na murawę. Gospodarze, uznawani przez większość komentatorów za faworyta w starciu z poznaniakami, wyszli na prowadzenie już w 2 minucie po strzale Serafina. Stało się więc tak, jak w niedawnym ligowym meczu z rezerwami Lecha, wtedy Zieloni też dali się zaskoczyć na samym początku. Łukasz Spławski wyrównał w 9 minucie, ale niemal natychmiast Serafin znów dał Garbarni prowadzenie. Do wyrównania doprowadził Białożyt w 30 minucie, a zwycięskiego gola dla gospodarzy zdobył w 83 minucie Siedlarz.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli