Warta ograła Legię!

Pierwsza połowa z przewagą Legii i spokojną grą Warty. W drugiej gospodarze zagrali po swojemu. Schowali się w obronie, ale nie zapominali o atakach, a jeden z nich przyniósł zwycięskiego gola, zdobytego przez Zrelaka. To był jedyny celny strzał Warty w tym meczu. Skuteczność i wyrachowanie godne podziwu. Legia nie musi już ścigać Rakowa, który może świętować mistrzowski tytuł.

Legia od początku atakowała, prowadziła grę, sprawnie operowała piłkę, ale nie wynikało z tego wielkie zagrożenie bramki Lisa. Bramkarz Warty musiał jednak obronić dwa groźne strzały, w tym jeden w samej końcówce pierwszej połowie, gdy po szybkim ataku Kapustce niewiele brakowało do zdobycia gola. Wycofana Warta starała się kontrolować przebieg, wydarzeń, od czasu do czasu przedostać się pod pole karne Legii. Dobrą okazję zmarnował Zrelak, który zamiast z bliska strzelić, szukał podania do nieobecnych kolegów.

W drugiej połowie Warta zmieniła obraz gry. Narzucała własny rytm gry, zniechęcała rywala do aktywności i wreszcie dopięła swego – gola zdobył Zrelak wykorzystując wycofanie piłki przez Szmyta. Trzeba się by lo schować w defensywie, bo Legia mocno nacisnęła dążąc do wyrównania, ale dzielna Warta na to nie pozwoliła, mimo iż momentami pod jej bramką było gorąco. Oklaski wyjątkowo licznej publiczności otrzymywał aktywny Szmyt. Młody gracz Zielonych jest gwiazdą kibiców tego zespołu, Obecny na trybunach trener Lecha być może przyglądał się właśnie jemu.

Udostępnij:

Podobne

Nadzieje odżyły. Pościg trwa

Kto by się spodziewał, że już po dwóch pierwszych meczach nowego roku strata Lecha do lidera tabeli zmniejszy się z ośmiu punktów do symbolicznych dwóch?

Białystok zdobyty!

Brawo Kolekorz! Wygrał z Jagiellonią 2:1 i tylko to się dziś liczy, jakość gry lepiej przemilczeć. Był zabójczo skuteczny, ale tylko w pierwszej połowie, którą

Remis Warty na trudnym terenie

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się mecz, którego stawką było 6 punktów, bo rywalizowały drużyny walczące o zachowanie ekstraklasy: Ruch i Warta Poznań. Bezbramkowy