Jak się zatem okazuje, znana ze stosowania restrykcyjnych przepisów i surowego karania UEFA potraktowała Lecha znacznie łagodniej niż administracja polskiego państwa. Transparent wzbudził w Polsce powszechne oburzenie, wojewoda wielkopolski i policja zarzucili klubowi… brak reakcji służb porządkowych. Po tym incydencie wojewoda (ze względów bezpieczeństwa!) nie wpuścił kibiców do Kotła na najbliższym meczu ligowym. Zasiedli oni na sąsiedniej trybunie. Wyspecjalizowana w organizacji wielu różnych rozgrywek UEFA ma na temat bezpieczeństwa na poznańskim stadionie inną opinię niż wojewoda. Oceniła mecz z Żalgirisem jako prawidłowo zorganizowany pod tym względem.
To jednak nie koniec. UEFA ukarała klub za zachowanie kibiców podczas wyjazdowych meczów z Honka Espoo (10 tysięcy euro) i z Żalgirisem Wilno (25 tysięcy euro). Lech zwróci się do UEFA o pełne uzasadnienie podjętych decyzji.



