Uczniowie-mistrzowie

Zespół Szkół Budowlanych z ulicy Grunwaldzkiej to placówka jedyna w swym rodzaju. Nie tylko dlatego, że jako jedyna w Poznaniu nie jest zarządzana przez samorząd, ale przez Wielkopolską Izbę Budownictwa. Dla dyrekcji równie ważny jak nauka poszukiwanych zawodów jest sport. Ostatnio szkoła zajęła drugie miejsce w Zimowych Igrzyskach Szkół Cechowych i Izbowych przegrywając tylko z gospodarzami z Zakopanego, pokonując pozostałych rywali, także tych z miast położonych w górach.

W narciarstwie i snowboardzie rywalizowali uczniowie i nauczyciele. W planach było też rozegranie konkurencji łyżwiarskich, uniemożliwiły to jednak warunki atmosferyczne. „Budowlanka” z Poznania nie pozwoliła się wyprzedzić szkołom z Zamościa, Tarnowa, Nowego Targu, Pilzna, Gorlic, Krynicy, Bydgoszczy. Jest to więc duży sukces. Uczniowie otrzymali wiele dyplomów i puchar (na zdjęciu prezentuje go Arkadiusz Dratwa, dyrektor szkoły).

Szczególnie dobrze spisały się uczennice. Joanna Smulska została najlepszym sportowcem całych igrzysk, drugie miejsce zajęła Anita Lasak. W konkurencjach męskich najlepiej wypadli Dawid Wasilewski, Mikołaj Błaszczak, Kacper Juraszyk, Cyprian Miedziocha, Dominik Kozik. Spośród nauczycieli trzecie miejsce zajął Tomasz Szukaj.

– Wyznajemy zasadę, że sport to zdrowie. Ale nie tylko. Sportowa konkurencja hartuje młodego człowieka, uczy go współpracy, kształtuje charakter. Budzi zdrowe emocje, pozwala uwierzyć w siebie. Pomaga w procesie wychowawczym. Młodzi ludzie powinni znaleźć alternatywę dla komputerów, telewizji, Internetu i spędzać wolny czas z pożytkiem dla swego rozwoju – mówi dyrektor Andrzej Dratwa. Sam był sportowcem, uprawiał pływanie, dziś działa społecznie na rzecz kultury fizycznej.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym