Sponsorzy Lecha skompletowani

Grupa Kapitałowa Aforti Holding SA w nowym sezonie będzie sponsorem Lecha, prezentującym się na spodenkach piłkarzy. Klaudiusz Sytek, prezes tej firmy twierdzi, że wiążąc się z klubem nie kierował się słabym wynikiem sportowym w ostatnim sezonie, lecz badaniami marketingowymi, z których wynika, że Lech to rozpoznawalna marka, cieszy się dużą oglądalnością telewizyjną, wysoką frekwencją na stadionie, najlepszymi kibicami w Polsce.

Prezes Lecha Karol Klimczak poinformował, że klub pobił rekord w sponsorskich przychodach. Wynik z poprzedniego sezonu, wynoszący kilkanaście milionów zł, będzie wyższy o 10 procent. Miejsca na piłkarskich strojach zostały zagospodarowane. Poprzednio zawarte umowy obowiązują, pojawili się nowi partnerzy. – Staramy się zrekompensować finansowy ubytek wynikający ze słabego wyniku sportowego – mówi prezes. Sprzedaż karnetów ocenił jako dobrą. Wysoka jest też sprzedaż miejsc w lożach na stadionie, co świadczy o zainteresowaniu klubem biznesu.

Firma Aforti specjalizuje się w usługach finansowych dla małych i średnich przedsiębiorstw, oferuje im niezależne od banków kredyty. Ofertę kieruje do klientów indywidualnych i doświadczonych inwestorów. – Podobnie jak Lech, jesteśmy marką stale się rozwijającą – podkreśla Klaudiusz Sytek. Prezes firmy jest Wielkopolaninem, pochodzi z Gniezna. Nie wykluczył stworzenia oferty na użytek kibiców Lecha.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym