Poznanianki w końcu zwycięskie. Enea lepsza od PGE

Dziewiąta kolejka Basket Ligi Kobiet okazała się szczęśliwa dla Enei AZS Poznań. Zespół ze stolicy Wielkopolski odniósł pierwsze zwycięstwo w tegorocznym sezonie, pokonując PGE MKK Siedlce 85:64.

Sobotni mecz pomiędzy Eneą AZS Poznań, a PGE MKK Siedlce był bardzo ważny dla obu zespołów. Gospodynie nie zaznały jeszcze smaku ligowego zwycięstwa, a ekipa z Siedlec wygrała zaledwie dwa mecze. Wielu ekspertów przewidywało wyrównane widowisko i śmiało można stwierdzić, że mieli rację. Wszystkie kwarty poza ostatnią były bardzo zacięte.

Lepiej spotkanie rozpoczął zespół gości, który po trzech minutach prowadził sześcioma punktami (8:2). Bezbłędna była Magdalena Parysek-Bochniak, która w pierwszej kwarcie zdobyła 12 punktów. Trener Enei AZS Poznań długo nie czekał na rozwój sytuacji i wykorzystał pierwszy czas. Okazało się to niezwykle istotne. Jego zawodniczki weszły na pełne obroty. Skuteczne zza linii rzutów za trzy punkty były Kateryna Rymarenko i Jazmine Davis. Dobrze pod koszem spisała się również nowa zawodniczka Enei AZS, Janea Weazy Smith i gospodynie wyszły na prowadzenie (13:12). Pierwsza kwarta była niezwykle wyrównana, ale to zawodniczki Teodora Mollova prowadziły 22:19.

Poznanianki doskonale weszły w drugą kwartę. Na samym początku za trzy punkty trafiła Davis i mecz rozpoczął się praktycznie od początku (22:22). Gospodynie były bardziej agresywne, a to okazało się kluczem do skutecznej defensywy. Dzięki temu druga kwarta zakończyła się prowadzeniem gospodyń 40:37.

Trzecią odsłonę spotkania gospodynie rozpoczęły bardzo słabo. Przez blisko cztery minuty nie potrafiły zdobyć punktów, co skrzętnie wykorzystały koszykarki z Siedlec. Dopiero przerwa na żądanie trenera Lebiedzińskiego podziałała motywująco na zespół gospodarzy. Kolejno za trzy punkty trafiły Daria Marciniak i Jazmine Davis. Dzięki temu na tablicy wyników było 52:47. Zawodniczki z Siedlec nie były dłużne. Nie myliły się Oksana Mołłowa, a także Parysek-Bochniak.  Enea AZS miała w swoich szeregach Davis, która rozgrywała swój najlepszy mecz w barwach zespołu. Ostatecznie przed ostatnią częścią meczu poznanianki prowadziły 62:56.

Przewaga, którą wypracowały poznanianki po trzech kwartach wystarczyła, aby mogły cieszyć się z pierwszego ligowego zwycięstwa. W ostatnich dziesięciu minutach gospodynie praktycznie na nic nie pozwoliły ekipie z Siedlec. Perfekcyjnie celownik miała nastawiona Daria Marciniak, która trafiała „trójkę za trójką”. Ostatecznie Enea AZS wygrała 85:64 i radości w drużynie z Poznania nie było końca.

Maciej Brzeziński

Enea AZS Poznań – PGE MKK Siedlce 85:64 (19:22, 21:15, 22:19, 23:8)

Enea AZS: Davis 29, Marciniak 18, Rymarenko 15, Parzeńska 6, Woźniak 7, Smith 7, Niemojewska 3, Szloser, Bednarczyk,

PGE MKK: Parysek-Bochniak 24, Mołłowa 19, Alikina 7, Kondus 5, Lapszyński 4, Trzeciak 2, Szmatowa 3, Żukowska.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym