Polscy hokeiści na ostatnim miejscu w Kuantan

Niestety nie udało się Polakom zająć nawet przedostatniego miejsca w ważnym turnieju Champions Challenge I w hokeju na trawie w malezyjskim Kuantan. W niedzielę w meczu o lokaty 7-8 po raz wtóry, podobnie jak w grupie, ulegli 2:3 Japonii. Po raz kolejny skuteczność nie była silną stroną Polaków. Przy stanie 1:2, jeszcze przed przerwą w 34 min Krystian Makowski nie wykorzystał rzutu karnego. W końcówce, przegrywając 2:3, biało-czerwoni mieli 4 krótkie rogi.

Wyniki:

O miejsca 7-8 Polska – Japonia 2:3 (1:2) Paweł Bratkowski (28 kr), Michał Raciniewski (50) – Toshiro Tachibana 2 (18, 29), Shinji Kawanachi (43) Pozostałe mecze: o miejsca 5-6 Nowa Zelandia – Francja 6:3 (3:1), o 3-4 Malezja – Irlandia 4:2 (2:1), finał Kanada – Korea Południowa 0:4 (0:2).

Triumfator Champions Challenge I awansował do światowej elity Champions Trophy.

Polacy byli w Kuantan drużyną najniżej sklasyfikowaną w rankingu FIH (Międzynarodowej Federacji Hokeja). Poza zwycięstwem w grupie 2:1 z Irlandią, która ostatecznie zajęła czwarte miejsce w turnieju, nie zanotowali żadnego sukcesu. Dwukrotnie przegrali 2:3 z Japonią, w takim samym stosunku ulegli w ćwierćfinale Kanadzie oraz zostali wysoko pokonani (3:8 i 1:6) przez Nową Zelandią. Zespół z antypodów był faworytem imprezy w Kuantan. Gładko wygrał wszystkie mecze w grupie, ale w ćwierćfinale potknął się na Malezji. Zremisował z nią 4:4, lecz uległ 2:3 w karnych zagrywkach.

Jedynym zespołem, który nie przegrał w Kuantan była reprezentacja Korei Południowej.

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może