Biało-czerwoni rozpoczęli mecz w składzie: Matuszak – P. Bratkowski, T. Wachowiak, Brożek – Weide, Wejerowski, Żywiczka, Mateusz i Michał Poltaszewscy – K. Majchrzak, K. Makowski. Zmiennikami w polu byli: Hulbój, P. Kozłowski, Raciniewski, Chwalisz, Krokosz i T. Górny. Po raz pierwszy też, od 45 minuty, w turnieju zagrał drugi bramkarz – Maciej Pacanowski.
Wyniki pozostałych ćwierćfinałów: Malezja – Meksyk 10:1 (5:1), Japonia – Ukraina 5:0 (4:0), Oman – Bangladesz 3:3 (2:2), karne zagrywki 2:0. Zwycięzcy walczyć będą w sobotę, 24 bm. o trzy miejsca premiowane awansem do III rundy LŚ. Sklasyfikowana na 18. miejscu w rankingu FIH (Międzynarodowej Federacji Hokeja) Polska zmierzy się z Omanem (23. FIH ). Z tym zespołem, w skróconym do 30 minut spotkaniu kontrolnym przed imprezą w Singapurze, podopieczni trenerów Karola Śnieżka i Jerzego Jóskowiaka wygrali 3:0. W drugim półfinale zagrają faworyci azjatyckiego turnieju Malezja (12. FIH) i Japonia (15. FIH).
Dotychczas tylko Malezja i Polska wygrały w Singapurze wszystkie spotkania, trzy w grupie o ćwierćfinał. Obydwie reprezentacje są najskuteczniejsze. Malezyjczycy strzelili 38 bramek, a Polacy – 22. Nasza ekipa straciła najmniej goli – 2. Obydwa w bardzo ważnym, zwycięskim meczu z Japonią 3:2. To była praktycznie jedyna niespodzianka w trwającym od 17 stycznia turnieju.
Impreza w Singapurze jest etapem kwalifikacji do igrzysk w Rio de Janeiro. Tylko zajęcie w Azji miejsca na podium otwiera szansę rywalizacji o start w Brazylii w jednym z dwóch tegorocznych turniejów III Rundy LŚ w Argentynie lub w Belgii.
(AK)




