Piotrek Reiss w nowej roli

Nie minęły dwa miesiące, od kiedy zakończył piękną i długą karierę piłkarską, a stanął przed nowy wyzwaniem. Został w swoim klubie doradcą zarządu do spraw sportowych.

Jak podkreślił przedstawiający Piotra Reissa dziennikarzom Piotr Rutkowski, głos doradczy piłkarza będącego legendą klubu przyda się podczas podejmowania ważnych decyzji. W komitecie transferowym nie będzie jednak zasiadał, jego rolą nie będzie ocenianie przychodzących do klubu piłkarzy.

Nie będzie współpracował z zespołem i swym byłym trenerem, lecz z zarządem wykorzystując doświadczenie, wieloletnią znajomość klubu i specyfiki poznańskiego środowiska. Jego rolą będzie obserwacja gry zespołu, dzielenie się uwagami z zarządem Lecha.

Nowe stanowisko byłego kapitana Kolejorza nie wpłynie w żaden sposób na prowadzoną przez niego Akademię Reissa, na jej współpracę z klubem.

Funkcja Piotra Reissa nie będzie łatwa, bo dla kibiców ciągle jest legendą Kolejorza, jego postawa jest dla kibiców ważna. Zmuszony jednak został do firmowania działań zarządu, nawet jeżeli kibice ocenią je negatywnie.

Przedsmak tego, co go czeka Piotrek miał już podczas pierwszej konferencji prasowej. Gdy ją zwołano, fani Lecha mieli nadzieję na przedstawienie nowych piłkarzy. Z pewnością poczuli się rozczarowani. Piotrek pytany, co doradzi zarządowi w sytuacji, gdy u progu nowego sezonu zespół jest osłabiony licznymi kontuzjami, wypowiadał się dyplomatycznie. Stwierdził, że drużyna jest mocna i zgrana, kontuzjowani gracze będą wracać do treningów, a zbyt wielka liczba transferów nie wpłynie dobrze na zgranie, na atmosferę w szatni.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli