Mocni rywale czekają na Kolejorza

Po godzinie 13 w piątek przekonamy się, które europejskie firmy będziemy tej jesieni gościć przy Bułgarskiej. Współczynnik UEFA, wypracowany przed pięciu laty, pozwolił umieścić Lecha w trzecim koszyku podczas losowania fazy grupowej Ligi Europy. Można dzięki temu uniknąć meczów z takimi ekipami, jak AS Monaco, Girondins Bordeaux, Lokomotiw Moskwa, AS Saint-Etienne, czy Fenerbahce Stambuł.

To nie znaczy, że Lech nie zmierzy się z drużynami z najwyższej półki. Może trafić choćby na Borussię Dortmund, ponownie na Bazyleę, Schalke, SSC Napoli, Tottenham, czy Villareal z pierwszego koszyka, AS Fiorentinę, Lazio, Club Brugge, Besiktas Stambuł z drugiego, Patizan Belgrad, Rosenborg Trondheim, Belenenses Lizbona z czwartego.

Poziom europejskiego futbolu stale rośnie, każda drużyna z czołówki może wygrać z każdą, więc liczenie na korzystne losowanie byłoby naiwnością. Lepiej mierzyć się z zespołami topowymi niż z uchodzącymi za przeciętne, ale potrafiącymi nawiązać wyrównaną walkę z każdym. O tym, że w takiej stawce trudno o słabeuszy, przekonują kluby z Kazachstanu, czy Azerbejdżanu, do niedawna klasyczni dostarczyciele punktów, teraz coraz bogatsze. Oceniając realnie, Lech wydaje się być bez szans w pojedynkach z każdą drużyną z pierwszego i drugiego koszyka. Przed pięciu laty też stał na straconej pozycji. Trzeba pamiętać, że najlepsze, najbogatsze europejskie klubu nie zawsze podchodzą do Ligi Europy, rozgrywek niższej rangi, „pucharu pocieszenia”, z taką samą powagą, jak do Ligi Mistrzów.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.