Najpierw Belenenses. Na koniec Bazylea

UEFA ustaliła harmonogram gier w fazie grupowej Ligi Europy. Nie znane są jeszcze godziny rozpoczęcia poszczególnych spotkań, a w grę wchodzi albo godzina 19, albo 21.05. Pierwszy mecz Kolejorz rozegra u siebie z Portugalczykami z Belenenses, a na zakończenie rozgrywek, już w grudniu, podejmie u siebie FC Basel.

Maciej Skorża: Jesień będzie pasjonująca. Wzmocnienia są niezbędne

To nie będzie łatwa grupa Ligi Europy. Mamy drużynę z mocnej serie A, mamy Basyleę, mamy zespół z ligi portugalskiej, gdzie gra się technicznie i żywiołowo. Wyjście z grupy będzie trudne, ale nie niemożliwe. Cieszę się z okazji do rewanżu nad Szwajcarami. Trenera Belenenses, Sa Pinto, znam z meczu przeciwko Sportingowi, gdy prowadziłem Legię. Fiorentina to uznana marka, nasz najtrudniejszy rywal, bardzo ważne będzie ustawienie taktyczne naszego zespołu.

Znów Bazylea!

Pech czy szczęście? To się dopiero okaże, ale los nie musiał być tak przewrotny, by ponownie skojarzyć Lecha z Bazyleą. Lepiej już było trafić na innego rywala, także z kibicowskiego punktu widzenia. Poza tym Kolejorz zmierzy się z włoską Fiorentiną i z portugalskim Belenenses, dobrze znanym Ivanowi Djurdjeviciowi, legendzie Lecha. Nie trzeba będzie odbywać dalekich podróży na wschód, najdalej jest do Portugalii. Nie można za to mówić o sukcesie marketingowym.

Mocni rywale czekają na Kolejorza

Po godzinie 13 w piątek przekonamy się, które europejskie firmy będziemy tej jesieni gościć przy Bułgarskiej. Współczynnik UEFA, wypracowany przed pięciu laty, pozwolił umieścić Lecha w trzecim koszyku podczas losowania fazy grupowej Ligi Europy. Można dzięki temu uniknąć meczów z takimi ekipami, jak AS Monaco, Girondins Bordeaux, Lokomotiw Moskwa, AS Saint-Etienne, czy Fenerbahce Stambuł.

Kamil Majchrzak przegrał z Marcinem Gawronem

Kamil Majchrzak, „jedynka” turnieju ITF Talex Open w Poznaniu z pulą nagród 15 tysięcy dolarów, nie dała rady innemu Polakowi – Marcinowi Gawronowi.  Doświadczenie wzięło górę w pojedynku z młodością. Gawron bardzo pewnie wypunktował  nadzieję polskiego tenisa. Cały mecz, który wzbudził spore zaintereoswanie toczył się pod jego dyktando. Gawron wygrał 6:2, 6:3.