Malarz uniknął dyskwalifikacji

Wniosek Lecha Poznań o ukaranie Arkadiusza Malarza, bramkarza Legii, dyskwalifikacją za fizyczną napaść i duszenie Dawida Kownackiego podczas meczu w Warszawie, został przez Komisję Ligi odrzucony. Nałożyła na niego grzywnę w wysokości 5 tysięcy zł, ale i uznała, że zajście obserwował sędzia Szymon Marciniak i już ukarał bramkarza żółtą kartką.

Komisja nie uwzględniła zatem protokołu meczowego, sporządzonego przez Marciniaka, w którym jasno napisał, że ukarał Malarza żółtą kartką za udział w przepychankach. O duszeniu napastnika Lecha nie ma tam ani słowa, co sugeruje, że sędzia albo nie widział zajścia, które wywołało awanturę, albo uznał, że rzucenie się na przeciwnika i duszenie go to żadna przewina.

W decyzji Komisji Ligi trudno dopatrzyć się logiki, nie wspominając już o elementarnej sprawiedliwości. Prowodyr uniknął zasłużonej kary, bo sędzia Marciniak uratował go pokazaniem żółtej kartki. W ten sam zresztą sposób „rozjemca” ukarał Kownackiego, czyli ofiarę ataku Malarza.

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na