LOTOS PZT Polish Tour. Wygrane Walkowa i Drzewieckiego w Poznań Open

Dwa najwyżej rozstawione deble z tenisistami LOTOS PZT Team: Szymonem Walkowem (nr 1.) i Karolem Drzewieckim (2.) pewnie awansowały w środę do 1/4 finału challengera ATP Poznań Open, zaliczanego do LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski. W singlu odpadł rozstawiony z „dwójką” Szwajcar Henri Laaksonen.

Turniejowa „dwójka” poza turniejem

W grze pojedynczej jeden z głównych faworytów do triumfu w Poznaniu Chun-hsin Tseng (Tajwan, 4.) zdołał zamknąć spotkanie z Aldinem Sekticiem (Bośnia i Hercegowina) w dwóch setach, choć w drugiej partii musiał bronić piłek setowych, zwyciężył 7:5, 7:6 (9-7).

Z kolei nie powiodła się kolejna próba odniesienia sukcesu w Poznań Open Henriemu Laaksonenowi (2.). Szwajcar, rozstawiony z numerem drugim, przegrał w drugiej rundzie z Alexandrem Shevchenko 2:6, 1:6 i odpadł z dalszej rywalizacji.

Deszcz pokrzyżował plan gier

Środowy plan gier przewidywał polski maraton deblowy na korcie centralnym Parku Tenisowego Olimpia Poznań. Trzy z czterech meczów wyznaczonych na nim to była właśnie gra podwójna. Ten schemat jednak trochę zweryfikowały intensywne opady i ponad dwugodzinna przerwa wymuszona przez deszcz. Swój udział w zamieszaniu mieli też singliści toczący bardzo długie pojedynki.

Z Polaków jako pierwszy do gry wyszedł Karol Drzewiecki, który stworzył duet z Amerykaninem Aleksem Lawsonem. Pewnie pokonali Niemca Lucasa Gercha i Courtneya Johna Locka z Zimbabwe 6:2, 6:3. Ten mecz oglądał z trybun Łukasz Kubot (Centralny Klub Tenisowy Grodzisk Mazowiecki), były lider deblowego rankignu ATP i dwukrotny triumfator w Wielkim Szlemie (Australian Open 2014 i Wimbledon 2017).

– Warunki dzisiaj były dość trudne, ale wiadomo, że wszyscy mieli takie. Ale chociaż wynik wygląda na łatwą grę, to łatwo wcale nie było, no bo bronić musieliśmy chyba 8 czy 9 „break pointów”. No i ważne, że udało się wygrać, bo jednak trochę punktów bronię tu za ubiegłoroczny finał. Cieszę się, że mogę grać tu, bo uwielbiam grać w domu, przed rodziną, znajomymi, no i polską widownią. To zawsze miłe jest, szczególnie po kilku tygodniach gry w challengerach za granicą. Także cieszy mnie powrót do kraju i możliwość gry w Polsce, jaką dają turnieje LOTOS PZT Polish Tour – powiedział Drzewiecki.

W ćwierćfinale rywalami Drzewieckiego i Lawsona będą Polak Filip Peliwo (AZS Łódź) i Ukrainiec Georgii Krawczenko (KS Górnik Bytom). W pierwszej rundzie pokonali wczesnym popołudniem duet z Indii – Anirudh Chandrasekar i N Vijay Sundar Prashanth 6:4, 6:2.

W drugim deblowym meczu na korcie centralnym Szymon Walków (LOTOS PZT Team) i Amerykanin Hunter Reese pokonali ukraińską parę Oleksij Krutych (Park Tenisowy Olimpia Poznań) i Oleg Prichodko (AZS Tenis Poznań) 6:3, 6:1.

– Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja, kiedy trzeba czekać na rozpoczęcie meczu, opóźniającego się przez deszcz, ale to nic nowego. Często pogoda zmienia plan gier, także można tylko czekać. Na szczęście Karol się dość szybko uwinął i mogliśmy wyjść na kort.  Za nami pierwszy mecz, wygrany i zobaczymy jak nam pójdzie dalej. Wiadomo, że jesteśmy najwyżej rozstawieni, więc liczymy na dobry wynik, ale nie możemy stracić czujności – powiedział Walków.

Kolejnymi rywalami polsko-amerykańskiego debla będą w Poznaniu Norweg Victor Durasovic i Fin Patrik Niklas-Salminen, którzy wyeliminowali wieczorem zawodnika LOTOS PZT Team – Maksa Kaśnikowskiego (Centralny Klub Tenisowy Grodzisk Mazowiecki) i Dawida Taczałę 6:2, 6:3.

W singlu już bez Polaków

W grze pojedynczej w 30. edycji Poznań Open wystartowało trzech polskich tenisistów, ale wszyscy odpadli w pierwszej rundzie. Z „dziką kartą” przyznaną przez organizatorów zagrał Jerzy Janowicz, który wraca na korty po długiej przerwie spowodowanej poważną kontuzją. Oprócz niego do głównej drabinki przebili się przez dwie rundy eliminacji dwaj zawodnicy LOTOS PZT Team – Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa) i Maks Kaśnikowski (Centralny Klub Tenisowy Grodzisk Mazowiecki).

Polski Związek Tenisowy przyznał Janowiczowi i Kaśnikowskiemu „dzikie karty” do turnieju ITF M15 – Bytom Cup (pula nagród 15 tys. dol.), który rozpocznie się we wtorek na kortach ziemnych KS Górnik Bytom. Będzie to trzeci przystanek na trasie czwartej edycji LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski.

Tegoroczny cyk składa się w sumie z 12 turniejów, w tym 10 międzynarodowych, rozgrywanych w dziewięciu miastach. Otwarcie nastąpiło na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej impreza rangi OTK Super Series – Puchar Polski LOTOS PZT Polish Tour. Potem rywalizacja w ramach „narodowego Touru” przeniosła się na obiekt Parku Tenisowego Olimpia Poznań.

Na przełomie czerwca i lipca tenisiści będą mogli grać o punkty do rankingu ATP również w kolejnej imprezie ITF M15 – Wrocław World Cup. Natomiast w połowie lipca, w Bytomiu, odbędą się 96. Esvelo Narodowe Mistrzostwa Polsk z pulą nagród przekraczającą sumę miliona złotych. Triumfatorzy w singlu wygrają Mercedesy Klasy CLA od gdyńskiej firmy BMG Goworowski.

W ostatnim tygodniu lipca tenisiści zagrają w ITF M15 – Łódź Cup, a sierpień przyniesie prawdziwą kumulację wydarzeń. Rozpocznie ją pierwszy w Polsce turniej ITF W100 – Memoriał Pary Prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich (z pulą nagród 100 tys. dol.) na twardych kortach Centrum Szkoleniowego Polskiego Związku Tenisowego w Kozerkach.

Od razu z Grodziska Mazowieckiego tenisistki będą mogły się udać na ITF W25 – LOTOS Radom Cup, a z Radomia do Bydgoszczy na ITF W15 – Fale Loki Koki Tennis Cup. W trzecim tygodniu sierpnia odbędzie się impreza rangi Challenger Tour ATP 90 – Kozerki Cup.

Rywalizację w sierpniu zamknie ITF M25 – Talex Open na kortach AZS Poznań, a cykl zakończy w połowie września challenger ATP 125 – Pekao Szczecin Open.

Wyniki meczów I rundy debla w Poznań Open z udziałem Polaków:

Hunter Reese/Szymon Walków (USA, Polska, 1) – Oleksij Krutych/Oleg Prichodko (Ukraina) 6:3, 6:1

Karol Drzewiecki/Alex Lawson (Polska, USA, 2) – Lucas Gerch/Courtney John Lock (Niemcy, Zimbabwe) 6:2, 6:3

Georgii Krawczenko/Filip Peliwo (Ukraina, Polska) – Anirudh Chandrasekar/N Vijay Sundar Prashanth (Indie) 6:4, 6:2

Victor Durasovic/Patrik Niklas-Salminen (Norwegia, Finlandia) – Maks Kaśnikowski/Dawid Taczała (Polska) 6:2, 6:3

Tomasz Dobiecki

Fot. Dawid Szafraniak/Poznań Open 2022

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli