Lokomotywa wjedzie na stację Bułgarska

Przed INEA Stadionem, u zbiegu ulicy Bułgarskiej z Rumuńską, trwa budowa peronu. Będzie miał kształt łukowy, nawiązujący dla charakterystycznych masztów oświetleniowych, stanowiących wyposażenie stadionu przed jego rozbudową. Stanie tam lokomotywa, czyli symbol klubu z długą kolejową tradycją, jego wizytówka. Pomysł zrodził się dwa lata temu. Odnowiony parowóz Ty51-183 czeka na transport z fabryki Cegielskiego.

Na pomysł postawienia przed stadionem lokomotywy wpadli dwa lata temu kibice Kolejorza, zarazili nim władze klubu, a finansowaniem przedsięwzięcia zajął się sponsor – marka Lech Pils. Przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań i Kompanii Piwowarskiej udali się do Wolsztyna, gdzie na bocznicy torowej znaleźli rdzewiejącą lokomotywę. Trafiła do fabryki, w której ją dokładnie 60 lat wcześniej wyprodukowano. Przeszła remont, dziś wygląda jak nowa i czeka na transport na Bułgarską.

Chcąc projekt zrealizować, trzeba było dopełnić formalności administracyjnych, zadbać o projekt otoczenia. – Byliśmy przekonani, że lokomotywa musi znaleźć się w swoim codziennym otoczeniu – torów, nasypów, peronów – mówi Grzegorz Tracz, szef grupy architektów. – Układ „Stacja Bułgarska” zachowuje swój liniowy charakter, z murkami, krawędzią peronu biegnącą po łuku nawiązującym do kształtu dawnych jupiterów. Bardzo się nam ten kształt spodobał, miał w sobie dynamizm, oddaje wrażenie ruchu i prędkości.

Budowa zakończy się na początku października, potem lokomotywa zostanie przetransportowana na Bułgarską. Szynami dojedzie do Górczyna, stamtąd ulicami na Bułgarską. Odbędzie się to w weekend i w nocy, gdy ruch jest mniejszy, a transport wymaga rozebrania w niektórych miejscach infrastruktury drogowej. W docelowym miejscu lokomotywa będzie czekać na uroczystość odsłonięcia. – Stawianie legendy nie mogło się odbyć bez nas, w końcu Lech Poznań i Lech Pils to dwa silne brandy naszego regionu – podkreśla Szymon Grzechulski reprezentujący markę Lech Pils, sponsora klubu. Lech będzie jedynym polskim klubem podkreślającym w ten sposób swoją tradycję.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym