Lech gra z Lechią. Ramirez pokaże na co go stać?

Kibice Lecha mają okazję zobaczyć na własne oczy dwóch nowych piłkarzy Lecha. Bohdan Butko, Ukrainiec wypożyczony na kilka miesięcy z Szachtara Donieck, gdzie nie mieści się w składzie, wyleczył kontuzję i przez kilka dni trenował z nową drużyną. Dani Ramirez pokazał się już poznańskiej publiczności, ale w barwach ŁKS-u. Teraz zagra w nowych barwach.

Hiszpan debiutował w Kolejorzu na wyjeździe, w przegranym meczu w Krakowie. Nie błyszczał, znalazł się w cieniu Pedro Tiby, który prowadził ataki Kolejorza, wielokrotnie zagroził bramce Cracovii. Jednak Ramirez był ruchliwy, pokazywał się do gry, przebiegł najdłuższy dystans z wszystkich obecnych na boisku piłkarzy.

– Trudno wchodzić do drużyny z marszu, najpierw trzeba dobrze poznać kolegów. Co prawda moja poprzednia drużyna gra w podobny sposób, ale Lech jest od niego dużo lepszy, dlatego tak łatwo wygrał u siebie z ŁKS-em. W Krakowie nie pokazałem wszystkiego, co potrafię. Dopiero w Poznaniu zagram na sto procent swoich możliwości – obiecuje Ramirez.

Jak zdradził, kiedy otrzymał propozycję od Lecha długo się nie wahał, zresztą mocno do transferu zachęcił go… Pedro Tiba. Portugalczyk, który dobrze zna język hiszpański, zadzwonił i przekonywał, że Lech to wielki klub. Co ciekawe, obaj gracze dobrze się rozumieją także na boisku. W Krakowie wymieniali się pozycjami. Hiszpan schodził na skrzydło, a rolę „dziesiątki”, zwłaszcza w drugiej połowie, umiejętnie pełnił Portugalczyk.

Nie inaczej ma być w meczu z Lechią. Trener Piotr Stokowiec ma trudne zadanie – nie wie, jak podzielą się pozycjami gracze z Półwyspu Iberyjskiego. Tiba zwykle gra na pozycji nr 8. Teraz, gdy nie ma Jevticia i Amarala, może pojawić się bliżej bramki rywala licząc, że Karlo Muhar poradzi sobie na pozycji defensywnego pomocnika.

Lechia osłabiła się zimą, podobnie jak Lech, ale wiosnę zaczęła bardzo dobrze. Ma w składzie skutecznego Flavio, potrafi zakładać pressing, by jak najszybciej odbierać rywalom piłkę, jest dobrze zorganizowana w defensywie. Zgromadziła tyle samo punktów co Lech, któremu słabo idzie z grą z zespołami z czołówki. Lechia do takich nie należy, powinno więc być łatwiej. W Gdańsku wygrali gospodarze.

Trener Dariusz Żuraw powiedział, że jeżeli jego podopieczni nadal będą ponosić porażki z zespołami z czołówki ligowej, to się zastanowi, czy to prawidłowość i jak temu zaradzić. Twierdzi, że przeciwko Cracovii Lech zagrał dużo lepiej niż w pierwszym, domowym meczu. Cóż z tego, skoro znów dał się ograć. Nie ulega wątpliwości, że drużynie brakuje klasowych, doświadczonych zawodników. Klub nastawił się na promocję młodzieży, ale jakoś nie zadbał o graczy, dzięki którym mógłby mieć szansę cokolwiek osiągnąć.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Zasłużona porażka Warty

Niewiele do powiedzenie mieli Zieloni w meczu przeciwko Górnikowi Zabrze. Goście byli w Grodzisku dużo lepiej zorganizowani, do tego nastawili się ofensywnie. Byli jednak bardzo

AliExpress sponsorem Lecha Poznań

Jeszcze jedno tej jesieni wspaniałe wydarzenie dla Lecha. Globalna platforma sprzedaży, AliExpress została sponsorem klubu. Pierwszy raz promuje się w ten sposób. Na początek w