Kiedy Nawałka odmieni Lecha? Już w piątek?

Nadzieje na poprawę gry Lecha były duże. Porażka w meczu z Cracovią zasiała w kibicowskich sercach zwątpienie w możliwości Adama Nawałki. Teraz on i jego podopieczni zamierzają zdobyć trzy punkty w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. Przeciwnik jest wymarzony. Gra ofensywnie, nie nastawia się na przeszkadzanie przeciwnikowi, ale ma wielkie problemy z odnoszeniem zwycięstw. W Lechu zabraknie Jevticia.

Nowy trener zamierza naprawić błędy w grze, które ujawniły się w Krakowie. Na początku spotkania Lech miał kontrolę nad wydarzeniami, próbował stosować atak pozycyjny. Gdyby Gytkjaer nie spudłował w idealnej sytuacji, mecz mógł mieć zupełnie inny przebieg, bo w polskiej lidze zespół strzelający pierwszego gola stawia przeciwnika w trudnej sytuacji.

– Z czasem do naszej gry wkradł się bałagan. Faza przejściowa została źle zorganizowana. Błędem było zbyt powolne przejście do gry defensywnej, przeciwnik o dużym potencjale potrafi to wykorzystać i tak się stało. Szybki Wdowiak zdobył bramkę – analizuje trener Lecha. Jak twierdzi, potrzebuje czasu, by poukładać Lecha. To jest proces. Póki co – trzeba myśleć o zdobywaniu punktów, bo czołówka ucieka, a dla Nawałki celem wciąż jest mistrzostwo Polski. Dlatego w piątek trzeba pokonać Śląsk.

Lepsza gra niż wynik – tak trener określił wrocławską drużynę. Pokazuje ciekawą piłkę, tworzy wiele sytuacji bramkowych. Ma jednak problemy z ich wykorzystywaniem, dlatego często, mimo dobrej postawy, notuje porażki. – W Poznaniu Śląsk będzie chciał wygrać, a my spróbujemy to wykorzystać – zapowiada trener Lecha. Nie wiadomo jednak, czy piłkarze potrafią ten plan zrealizować. Nie są w optymalnej formie. – Piłkarsko jest dobrze, ale do pełni formy brakuje mi dynamiki, szybkości, wytrzymałości. Chcę dojść do takiej dyspozycji, jaką miałem przed rokiem – mówi Maciej Makuszewski.

Do końca roku zostały trzy mecze, więc czasu ma niewiele. Ostatnie miesiące były dla niego złe. Co prawda w rekordowo szybkim czasie wrócił na boisko po rekonstrukcji więzadła, ale formy nie odzyskał. Na domiar złego przytrafiały mu się kolejne pechowe urazy, takie, jak niedawna kontuzja barku.

Niedysponowani ostatnio Rogne i Gumny są już w pełni sił i mogą zagrać przeciwko Śląskowi. Z gry wypadł natomiast Darko Jevtić, który ma uraz przeciążeniowy kręgosłupa. Prawdopodobnie będzie mógł zagrać w kolejnym meczu, w Sosnowcu. Trudniej o to będzie Tomaszowi Cywce. Podczas treningu odnowiła mu się kontuzja kolana, na leczenie którego poświęcił wiele tygodni. Konsultacje, z których właśnie korzysta wykażą, czy możliwy jest szybki powrót na boisko, czy też piłkarza czeka dłuższa kuracja.

Trener Lecha nie narzeka na złą murawę poznańskiego stadionu. Jeszcze w czerwcu, gdy prowadzona przez niego reprezentacja Polski rozgrywała tu mecz, trawa była w doskonałym stanie. Potem warunki atmosferyczne, brak cyrkulacji powietrza i niedostępność słońca zrobiły swoje. – Osoby pracujące w klubie robią wszystko, by w piątek boisko było w dobrym stanie. Teraz trawy nie zmienimy, ale możemy się do niej dostosować. W klubie zapadły już odpowiednie decyzje i wiosną problemów z trawą nie będzie – twierdzi trener Lecha.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym