Kibice Lecha na stadion się nie wybierają

Grupy kibicowskie Kolejorza opublikowały oświadczenie, w którym wyrażają dezaprobatę wobec władz klubu, głównie za brak dążenia do sukcesów, za brak transferów mimo pozyskiwania dużych kwot ze sprzedaży wychowanków. Zapowiadają, że będą wspierać piłkarzy i sztab szkoleniowy tylko na wyjazdach, na Bułgarską się nie wybierają.

Oto treść ich oświadczenia:

„Drodzy Kibole Lecha Poznań

Za nami fatalny sezon, a przed nami najważniejszych sezon w historii klubu. W przyszłym roku obchodzimy 100-lecie i nie wyobrażamy sobie innej sytuacji niż zdobycia Mistrzostwa Polski. Puchar Polski byłby miłym dodatkiem do tej szarej i beznadziejnej rzeczywistości, którą fundują nam włodarze naszego ukochanego klubu.

Nie będziemy tutaj przytaczać całej tej otoczki wokół, bo każdy z nas to widzi. Czas powiedzieć kilka konkretów.

Jest beznadziejnie. Klub który przez ostatnie 5 lat zarobił na transferach 40 milionów euro przez ten czas wydał niespełna 3. W tym czasie nie zdobył żadnego trofeum, nie osiągnął żadnego sukcesu sportowego, wręcz przeciwnie – ogrywają nas na własnym stadionie zwykłe średniaki i w całej Polsce się z nas śmieją.

Żaden piłkarz nie chce do nas przyjść bo fatalnie zarządzany klub nie jest dla niego gwarantem rozwoju oraz nie ma żadnych ambicji i jasno nakreślonego planu.

Dlaczego prezes klubu jasno nie zadeklaruje walki o Mistrzostwo tylko co roku przebąkuje o sezonie przejściowym, koperkowym i cholera wie jeszcze jakim?

Dla nas kiboli zarząd klubu jest niesłowny, mało wiarygodny i niekompetentny. To zgraja kłamczuchów zadufanych w sobie.

Rodzina Rutkowskich zrobiła sobie z naszego klubu dojną krowę i w d#pie ma nas – kiboli.

Zatrudnili niedojdę w postaci Dyrektora Sportowego, którego za nic w świecie nie chcą zwolnić, choć jego wyniki mówią same za siebie. Przez ostatnie 3 lata pozyskał 1 wartościowego zawodnika. Przez@jebisty wynik.

W ostatnich 3 miesiącach spotkaliśmy się z zarządem klubu 2 razy i nic sobie z tych spotkań nie robią. Kłamią w żywe oczy. To zgraja cwaniaczków opowiadających bajeczki i składająca deklaracje bez pokrycia. Na spotkaniu mówią jedno – by później ze wszystkiego się wycofać!

Dlatego postanowiliśmy nie chodzić na mecze Lecha na stadionie przy ulicy Bułgarskiej, nie kupować karnetów, no bo po co? Nie ma obiecanych hiper transferów. Jest zwykły syf. Nikt nie chodzi do kina czy do teatru na szmirę z kiepskimi aktorami – tak samo nikt z nas nie pójdzie na stadion.

Będziemy jeździć na wyjazdy i wspierać piłkarzy oraz nowy sztab szkoleniowy, ale tych chytrusów i dusigroszy wpierać nie będziemy.

Dopóki pseudo dyrektor będzie w klubie oraz nie będzie tych „słynnych” transferów nie będziemy chodzić na mecze w Poznaniu.

Wszystkich pseudo doradców i znawców futbolu co będą zaraz tu wypisywać swoje mądrości pozdrawiamy środkowym palcem.

Mam nadzieję, że prawdziwi kibole nas rozumieją i wesprą w działaniach.

My kibole Lecha Poznań w przyszłym roku będziemy świętować setne urodziny klubu, pytanie czy sami czy z klubem…

GRUPY KIBICOWSKIE LECHA POZNAŃ”

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Poznań uwierzył w Skorżę

Możemy żałować, że mecz Lecha z Wisłą Płock został zaplanowany na piątkowy późny wieczór. Widzów będzie mniej niż przyszłoby na stadion w sobotę lub niedzielę.

Na takiego Lecha czekaliśmy. Od lat

Przełom nie polega na odczarowaniu po sześciu latach Łazienkowskiej. Prawdziwa zmiana jest taka, że pojechał tam Lech, o którym mówiło się, że ma poważne szanse