O tym transferze mówiło się od dawna. Czech Jan Sykora, 26-letni skrzydłowy, miał być pozyskany przez Lecha jako następca opuszczającego klub Kamila Jóźwiaka. Wychowanek Viktorii Pilzno podpisał 4-letni kontrakt zanim to się stało.

Grał w Slavii Praga. Przestał się mieścić w coraz mocniejszym składzie, przez półtora roku grał na wypożyczeniach w słabszych klubach – Slovanie Liberec i FK Jablonec. Swoje mocne strony widzi w szybkości, technice. Twierdzi, że sposób jego gry będzie odpowiedni dla taktyki Lecha. Podobnie uważa Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha.

Nowy nabytek Kolejorza jest dziewięciokrotnym reprezentantem swego kraju. Jest też pierwszym Czechem, jaki będzie grał w poznańskim klubie. Jak twierdzi, nie może doczekać się gry na dużym stadionie, przy dopingu kibiców. Czeskie stadiony są dużo mniejsze. Największy z nich, Slavii, mieści ok. 20 tys. widzów.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Spóźniona decyzja prezesa Bońka

Nie mam za złe Bońkowi, że akurat teraz odwołał selekcjonera Jerzego Brzęczka. Lepiej późno niż wcale. Mam mu natomiast za złe, że go zatrudnił. Boniek

Dynamo Moskwa pokonane!

Sprowadzenie przez Lecha napastnika staje się coraz mniej prawdopodobne. W wygranym 2:0 sparingu z Dynami Moskwa, renomowanym rywalem z ekstraklasy rosyjskiej, oba gole zdobył 18-letni

Crnomarković w Zagłębiu Lubin

Przyszedł do Lecha z podrzędnego serbskiego klubu jako obrońca z potencjałem, nastawiony na sukces, na wypłynięcie na szerokie piłkarskie wody. Oczekiwań nie spełnił. Wyróżniał się