Hokeiści polegli z Hindusami

Drugi mecz III Rundy Ligi Światowej w hokeju na trawie w Antwerpii, głównej kwalifikacji do igrzysk w Rio i druga porażka biało-czerwonych. Tym razem 0:3 (0:1) z mistrzami Azji, 8-krotnymi triumfatorami olimpiad, legendarnymi Indiami . Pierwszą i trzecią bramkę strzelili bracia Walmiki: Yuvraj (23) i Devinder (52), a drugą kapitan niebiesko-białych Sardar Singh (42).

Polacy, po porażce 1:2 z Pakistanem, wczoraj zagrali znacznie gorzej. Przy drugim i trzecim golu błędy popełnił doświadczony bramkarz Arkadiusz Matuszak, który powiedział po meczu: „ W środę czeka nas najważniejsza w tej fazie konfrontacja w Antwerpii z Francją. Musimy się w nim ustrzec pomyłek. Także takich jakie były moim udziałem. W całym spotkaniu Polacy tylko 3-krotnie strzelali celnie. W 30 min Pawłowi Bratkowskiemu udało się zaskoczyć golkipera rywali Sreejesha Parattu.

W tabeli naszej grupy A prowadzą z 6 punktami Indie przed Australią i Pakistanem po 3 pkt. oraz Polską i Francją – 0 pkt. Dzisiaj o godz. 14 Polacy grają z Francuzami, a o godz. 16 – w równoległym turnieju kobiet w Antwerpii Polki z Hinduskami.  Oba zapewne zadecydują o losach biało-czerwonych ekip. Przypominamy, że Polki w dwóch pierwszych meczach uległy Nowej Zelandii 0:12 i Australii 0:9. Aby podtrzymać szanse awansu trzeba najpierw wygrać środowe spotkania, a potem znaleźć się w ósemce, czyli zająć minimum czwarte miejsce w swojej grupie. Zwycięstwa w ćwierćfinałach dadzą kwalifikację olimpijską. Być może awansują również zespoły z piątych i szóstych miejsc, ale to zależy od lokat mistrzów kontynentów, którzy już wywalczyli paszporty do Rio.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym