Enea Energetyk Poznań wygrała 3:1 z AWF UKS Warszawa

Trener Marcin Patyk postanowił zaskoczyć wszystkich wyjściową szóstką wprowadzając parę zmian. Na ławce to spotkanie rozpoczęły Klaudia Świstek i Agnieszka Wołoszyn, a na parkiecie zameldowały się Klaudia Felak i Beata Pawlicka.


[widgetkit id=442]

Pierwszy set odrobinę lepiej rozpoczęły Warszawianki odskakując na dwupunktowe prowadzenie. Poznanianki na szczęście zdołały odrobić straty i doprowadzić do stanu po 9. Potem zawodniczki Energetyka miały problem ze skutecznością co sprawiło, że przyjezdne odskoczyły na pięć punktów (12:17). Marcin Patyk zareagował na tą niekomfortową sytuację czasem. Nie przyniosło to efektów, ponieważ Akademiczki zdobyły kolejne sześć punktów z rzędu. Dopiero zepsuta zagrywka przyniosła 13 punkt dla gospodyń.

Drugi set to już zdecydowanie lepsza postawa poznanianek, które rozpoczęły go od prowadzenia 5:1. Ta przewaga została utrzymana już do końca, cały czas zawodniczki Energetyka posiadały przewagę kilku punktów dzięki czemu wyrównały stan spotkania. Trzecia odsłona to z kolei bardzo jednostronne widowisko. Podopieczne trenera Patyka dzieliły i rządziły na parkiecie pozwalając rywalkom zdobyć tylko osiem punktów!

Początek czwartego seta zwiastował pięciosetową batalię. Warszawianki rozpoczęły go od prowadzenia 5:0. Na szczęście energetyczne dziewczyny szybko wzięły się w garść i doprowadziły do wyrównania (8:8). Chwilę później Enea Energetyk już była na prowadzeniu (11:10). Trzykrotnie z rzędu zagrywką rozbiła rywalki Aleksandra Gancarz błyskawicznie budując przewagę. Akademiczki jednak dzielnie walczyły i zdołały doprowadzić do stanu po 14. Na szczęście dla poznańskiej publiczności gospodynie były w gazie i ponownie odskoczyły na trzy punkty co spowodowało, że trenerka warszawianek zdecydowała się na czas. Przyjezdne były w stanie zbliżyć się jeszcze na punkt (20:19), ale końcówka tego seta to już teatr jednego aktora i poznanianki zainkasowały trzy punkty!

Enea Energetyk Poznań – AZS AWF UKSW Warszawa 3:1 (15:25, 25:20, 25:8, 25:20). MVP spotkania została Emilia Oktaba.

Wojciech Budzyk

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może