DSW Waterpolo Poznań wicemistrzem Polski w piłce wodnej!

Poznańscy waterpoliści nie tylko zdobyli kolejny tytuł wicemistrza Polski w piłce wodnej, ale także po raz drugi w tym sezonie pokonali w niedzielę aktualnego mistrza Polski – Ocmer Uniwersytet Łódzki ŁSTW.

Wicemistrzowie Polski zakończyli rozgrywki z przewagą aż 10 punktów nad trzecią w tabeli Legią Warszawą oraz remisem w obu dwumeczach z  aktualnym mistrzem Polski.
Sobotni, niezwykle wyrównany w pierwszych 3 kwartach mecz ostatecznie wygrali zawodnicy gospodarzy 20:14 (4:3, 2:2, 7:6, 7:3). Bramki dla Poznania zdobyli: Tomasz Różycki (5 goli), Jakub Goździak (3), Piotr Cichy i Bartłomiej Kowalewski (po 2) oraz Oskar Szymonik i Paweł Domagała (po 1). Najlepszymi zawodnikami meczu wybrano kapitana DSW oraz Piotra Michalskiego z Łodzi.
Niedzielny rewanż okazał się najbardziej emocjonującym spotkaniem tegorocznej Ekstraklasy i wielką niespodzianką dla kibiców poznańskiej drużyny. Zawodnicy DSW już w 1 kwarcie objęli prowadzenie 2:4 i nie oddali go do ostatniej sekundy gry. Aktualny mistrz Polski po raz pierwszy w tym sezonie na własnym basenie musiał uznać wyższość drużyny gości. Poznańscy waterpoliści w osłabionym składzie wygrali pewnie 12:14 (2:4, 2:5, 4:3, 4:2). Najlepszym graczem meczu okazał się Bartłomiej Kowalewski z DSW, którzy zdobył aż 4 gole, oraz Aleksander Dyadyura z Ocmer. Pozostałe bramki dla Poznania strzelili: Marcin Drula i Tomasz Różycki (po 3) oraz Jakub Goździak i Oskar Szymonik (po 2).
Na zakończenie sezonu 2014/2015 w barwach Poznania wystąpili następujący zawodnicy: Mikhail Yazerski i Paweł Domagała – bramkarze, Jakub Goździak, Tomasz Różycki, Oskar Szymonik, Marcin Drula, Bartłomiej Kowalewski, Piotr Cichy, Krawczyk Rafał, Michał Nowicki.

fot. P. Rychter

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym