Do Polkowic po przełamanie

Jeśli z sobotniego meczu w Polkowicach piłkarze Warty wrócą bez trzech punktów, będzie to ich czwarte kolejne spotkanie bez zwycięstwa. To słaby wynik, jak na skład, jakim Zieloni dysponują w tym sezonie i na ten poziom rozgrywek. Zespół po siedmiu kolejkach znajduje się na piątym miejscu w tabeli. Jego dorobek to dwanaście punktów. O pięć mniej niż lider, Chrobry Głogów.

Po poprzednich spotkaniach trener Marek Kamiński skarżył się na słabą grę formacji defensywnej i na pecha. Zielonym zdarzało się tracić decydujące bramki w ostatnich sekundach. Ostatnio mówi się, ze Warta poprawiła grę w obronie, za to straciła skuteczność. Słabo wykorzystywana jest największa gwiazda całych rozgrywek – Grzegorz Rasiak. Bywa z przodu osamotniony, jest skrupulatnie pilnowany, nie może przejmować kierowanych do niego z daleka podań.

Przeciwnik Warty znajduje się aktualnie na trzynastym miejscu z siedmioma punktami. Drużynie tej nie wiedzie się, trudno jej będzie załapać się do czołowej ósemki, czyli zagwarantować sobie pozostanie w II lidze. Ostatnio młoda drużyna z Polkowic przegrała 0:1 w Opolu z Odrą. Zawodnikiem klubu z Dolnego Śląska był grający obecnie w Warcie Dawid Jasiński. – Dla mnie ten mecz to będzie podróż sentymentalna, w Polkowicach spędziłem fajne trzy lata. Zapomnę jednak o sentymentach, musimy ten mecz wygrać – zapewnia piłkarz w wypowiedzi dla oficjalnego klubowego serwisu.

Udostępnij:

Podobne

Mistrz zagra z wicemistrzem. Prawo serii?

Gdyby Lechowi udało się pokonać w Zabrzu Górnika, zanotowałby sześć kolejnych ligowych zwycięstw. Biorąc pod uwagę specyfikę ekstraklasy, gdzie każdy może wygrać z każdym, wyrównany

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na