Lech Poznań

Szatnia Lecha się wyludnia

Dawid Kownacki ma zostać trzecim Polakiem grającym w Sampdorii Genua. Wszyscy pierwsze piłkarskie kroki stawiali w Lechu, który jednak zarobił tylko na Linettym, a za „Kownasia” podobno ma otrzymać 3,2 miliona euro. Bereszyński po drodze zaliczył Legię i to jej Włosi musieli zapłacić. Lech umie szkolić piłkarzy, potrafi też na nich czasem zarobić, choć jeszcze nie tak dobrze, jak kluby z Czech, czy z Bałkanów.

Czytaj więcej »

Nowi piłkarze w drodze do Poznania?

Piłkarzom Lecha pozostał tydzień wypoczynku przed przygotowaniami do nowego sezonu. Będą one ekspresowe, a trener wierzy, że przystąpi do nich ze skompletowaną drużyną. Liczy na pozyskanie nowych piłkarzy. Do tej pory Lech sprowadził tylko bośniacko-austriackiego obrońcę – Dilavera, dlatego można się spodziewać, że w najbliższym tygodniu transfer będzie gonił transfer. Alternatywą jest rezygnacja z zakupów, postawienie na wracającą z wypożyczenia młodzież.

Czytaj więcej »

Nowy sezon. Od Sandecji do Górnika

Już w połowie lipca piłkarze wrócą na ligowe boiska. Pierwszym przeciwnikiem Kolejorza będzie absolutny beniaminek ekstraklasy – Sandecja Nowy Sącz, a mecz rozegrany zostanie przy ulicy Bułgarskiej. Potem Lecha czeka wyjazd do Płocka. 2017 rok zakończy się domowym spotkaniem z Bruk-Bet Termaliką, zaledwie tydzień przed świętami Bożego Narodzenia.

Czytaj więcej »

Drakońska kara. Jevtić zdyskwalifikowany na trzy spotkania

Komisja Ligi surowo potraktowała Darko Jevticia za faul popełniony na Jacku Góralskim pod koniec meczu z Białymstoku. Wyrzucony przez sędziego Złotka z boiska piłkarz nie będzie mógł zagrać w aż trzech ligowych spotkaniach nowego sezonu. Wydaje się, że jest to kara przesadzona. Owszem, faul był brutalny, czerwona kartka zasłużona, ale zwykle w takich sytuacjach Komisja Ligi ogranicza się do dyskwalifikacji w dwóch spotkaniach.

Czytaj więcej »

Obrona Lecha przestała istnieć. Ataku też już właściwie nie ma

Maciej Wilusz to piłkarz cudownie ocalony dla Lecha, ale potem stracony. Od początku nowego sezonu będzie grał w Rosji. Być może z Lechem pożegna się Jan Bednarek, wiele dobrych klubów chciałoby mieć go w składzie. Bardzo prawdopodobne jest odejście Tomasza Kędziory. Ze środkowych obrońców pozostaliby tylko Lasse Nielsen i Dariusz Dudka, który piłkarzem Lecha jest tylko teoretycznie.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Rzut okiem na… końcowy sukces (?)

Przez ponad 70 minut niedzielnego meczu Lecha z Jagiellonią skłonny byłem publicznie się pokajać, że nie wierzyłem w sukces w Białymstoku i że kompletnie nie znam się na futbolu. Ostatni kwadrans meczu uratował mnie od czynów desperackich i przywrócił wiarę w siebie. Okazało się bowiem, że umiejętność wyciągania wniosków z tego, co prezentował Kolejorz w ostatnich tygodniach potwierdziła moje prognozy co końcowego rezultatu tegorocznych rozgrywek.

Czytaj więcej »

Mało czasu na duże zmiany

Piłkarze Lecha zakończyli sezon w niedzielę. Dzień później uczestniczyli w Gali Ekstraklasy z poczuciem, że to oni mogli być bohaterami wieczoru. W tym roku nie byli do tego mentalnie przygotowani. Czy w klubie nastąpią ruchy mające skierować drużynę na nowe tory? Wbrew nadziejom, nie przejdzie ona znacznym przeobrażeniom. Zyska kilku nowych zawodników, niektórzy gracze zmienią klub, trzon zespołu zostanie zachowany, w dodatku okres przygotowawczy jest rekordowo krótki.

Czytaj więcej »

Gdy strach zagląda w oczy

Jak to dobrze, że ten sezon za nami. Zaczął się fatalnie i kiedy drużyna Jana Urbana oddawała mecz za meczem trudno było liczyć na miejsce w europejskich pucharach. Nowy trener dał nam nadzieję, były nawet szanse na dwa trofea. Oba przepadły, bo drużyna nie wytrzymała napięcia. Co z tego, że często wysoko wygrywa, strzela ładne bramki, skoro w najważniejszych momentach, takich jak druga połowa spotkania w Białymstoku zamienia się w sfrustrowaną, zniechęconą, sparaliżowaną strachem grupę.

Czytaj więcej »

Niewiele brakowało, by wszystko stracili. Zremisowali i zagrają w Europie

Zaczęło się wspaniale, Lech objął prowadzenie, a potem je podwyższył i można było mieć nadzieję, że Legia, która nie potrafiła strzelić gola Lechii, sama go straci oddając Lechowi tytuł. W drugiej połowie Kolejorz w swoim stylu stracił kontrolę nad meczem, tylko się bronił, nie potrafił dowieźć zwycięstwa do końca i niewiele brakowało, by przegrał sezon z kretesem. Dobrze, że już się skończył. Potrzebujemy drużyny mocnej, nie ulegającej własnym słabościom.

Czytaj więcej »