Rzut okiem na… końcowy sukces (?)
Przez ponad 70 minut niedzielnego meczu Lecha z Jagiellonią skłonny byłem publicznie się pokajać, że nie wierzyłem w sukces w Białymstoku i że kompletnie nie znam się na futbolu. Ostatni kwadrans meczu uratował mnie od czynów desperackich i przywrócił wiarę w siebie. Okazało się bowiem, że umiejętność wyciągania wniosków z tego, co prezentował Kolejorz w ostatnich tygodniach potwierdziła moje prognozy co końcowego rezultatu tegorocznych rozgrywek.
Mało czasu na duże zmiany
Piłkarze Lecha zakończyli sezon w niedzielę. Dzień później uczestniczyli w Gali Ekstraklasy z poczuciem, że to oni mogli być bohaterami wieczoru. W tym roku nie byli do tego mentalnie przygotowani. Czy w klubie nastąpią ruchy mające skierować drużynę na nowe tory? Wbrew nadziejom, nie przejdzie ona znacznym przeobrażeniom. Zyska kilku nowych zawodników, niektórzy gracze zmienią klub, trzon zespołu zostanie zachowany, w dodatku okres przygotowawczy jest rekordowo krótki.