Lech Poznań

Keita w Nowym Jorku. I po problemie

Pochodzący z Gambii piłkarz przychodził do Lecha z norweskiego Strømsgodset IFz opinią bardzo dobrego, błyskotliwego skrzydłowego. Kariery w Lechu Muhamed Keita jednak nie zrobił, gra w nowych warunkach, w dużym mieście i medialnym klubie przerosła go. Zagrał 28 razy, zdobył trzy gole i został wypożyczony, by do Poznania już nie wrócić. Lech sprzedał go do MLS. Będzie grał w biało-czerwonych barwach, w New York Red Bulls.

Czytaj więcej »

Nenad Bjelica: Nieskuteczność mnie nie martwi. Kiedyś wreszcie strzelą

Z dużym spokojem trener Lecha podchodzi do tego, że jego podopiecznym trudno w nowym sezonie przychodzi strzelanie bramek. Na siedem rozegranych spotkań w trzech nie dali rady pokonać bramkarzy przeciwników, w tym w obu meczach ligowych. Wiosną natomiast rozstrzeliwali każdego rywala, a normą były zwycięstwa po 3:0. – Potrafię być cierpliwy. To się musi zmienić – twierdzi.

Czytaj więcej »

Bez poprawy skuteczności z Holendrami się nie wygra

Gdyby Lech znajdował się w takiej dyspozycji, jak na początku rundy wiosennej, w Utrechcie bez problemu potraktowałby kiepskich Holendrów tak, jak lepsze od nich drużyny – strzeliłby kilka bramek i wrócił do Poznania, by spokojnie przygotowywać się do nowych wyzwań. Obecny Kolejorz jest jednak dużo gorszy niż ten sprzed pół roku. Stracił to, co było jego atutem – umiejętność strzelania bramek. Jest bezzębny, ale i tak stać go na awans.

Czytaj więcej »

Bez bramek w Utrechcie. Lech był lepszy i ma duże szanse na awans

FC Utrecht nie okazał się dla Lecha groźnym przeciwnikiem. Ani razu nie zaniepokoił Putnocky’ego. Grał jednym tempem, bez przyspieszeń, bez „błysku”, co dowodzi, że zespół ten jest bez formy, bo dopiero przygotowuje się do sezonu ligowego. Szkoda, że nie udało się tego wykorzystać. Lech jest teraz w ofensywie bezradny. Gytkjaer był kompletnie osamotniony w ataku, a kiedy pod koniec meczu Lech uzyskał przewagę, jego rodak Bille skompromitował się pudłując w sytuacjach, gdy mógł zapewnić drużynie awans.

Czytaj więcej »

Pierwszy dobry mecz Lecha w sezonie? Wielki czas!

Czwartek, godzina 19, Utrecht. Kto nie pojechał do Holandii, mecz obejrzy dzięki transmisji TVP Sport. Lechowi daleko do wysokiej formy, więc nie możemy być pewni, że stanie na wysokości zadania. Nadzieja w tym, że drużyna holenderska, choć klasowa i solidna, dopiero przygotowuje się do rozgrywek, zgrywa nowych zawodników, straciła największe gwiazdy. Dopiero za trzy tygodnie rozpocznie rywalizację w lidze, do tej pory rozegrała tylko dwa (słabe) spotkania o stawkę.

Czytaj więcej »

Brutale z Lecha

Za czerwoną kartkę otrzymaną w ostatnim meczu poprzedniego sezonu na trzy spotkania został zdyskwalifikowany Darko Jevtić. W jego ślady poszedł Abdul Aziz Tetteh. Wyleciał z boiska w niedzielę w Płocku. Komisja Ligi była dla niego równie surowa. Nie zagra w niedzielę przeciwko Piastowi Gliwice, a potem na wyjeździe przeciwko Cracovii i 13 sierpnia przeciwko Zagłębiu Lubin przy Bułgarskiej.

Czytaj więcej »

Europejski test Lecha

W środowy poranek piłkarze Lecha wsiedli do autokaru, by pojechać na Ławicę, skąd odlecieli do Rotterdamu. Ostatni odcinek trasy, do Utrechtu, pokonują autokarem. W czwartek czeka ich poważny sprawdzian – mecz z czwartą w ubiegłym sezonie drużyną holenderskiej ekstraklasy. FC Utrecht nie jest tamtejszą potęgą, ale Eredevisie (nawet bez Ajaksu, Feyenoordu i PSV) to liga solidna. Tam nie ma przypadkowych drużyn i byle jakich piłkarzy. Lecha czeka trudny sprawdzian.

Czytaj więcej »

Fatalne losowanie. Najpierw Pogoń, potem jeszcze gorzej

To było beznadziejne dla Lecha losowanie Pucharu Polski. Już w 1/16 finału los zetknął dwie drużyny z ekstraklasy, w dodatku te, które rywalizowały ze sobą w półfinale poprzedniej edycji: Lecha Poznań i Pogoń Szczecin. Na tym etapie rywalizacji odbywa się tylko jeden mecz. Odbędzie się on w Szczecinie już 9 lub 10 sierpnia. Lechowi, uwikłanemu być może jeszcze w grę w Europie, trudno będzie awansować.

Czytaj więcej »

Lech z jednym napastnikiem. Nowi dopiero dojrzewają

Do tej pory martwiliśmy się słabością Lecha w defensywie. Było tak źle, że na środek obrony, z powodu braków kadrowych, trzeba było kierować pomocnika Łukasza Trałkę. Teraz się przekonujemy, że sytuacja w ataku wcale nie jest lepsza. Mamy tam tylko jednego wartościowego napastnika – Christiana Gytkjaera. Próby odkurzenia Nicki’ego Bille nie udają się. Choć Duńczyk w samej końcówce meczu pucharowego wykorzystał kontrę, to kilka dni później był najsłabszym zawodnikiem na boisku.

Czytaj więcej »