Wydarzenia

Sisi piłkarzem Kolejorza

Filigranowy pomocnik, wychowanek szkółki hiszpańskiej Walencji, podpisał półroczny kontrakt z Lechem, z opcją przedłużenia go o dalsze dwa lata. Oficjalny serwis klubowy transfer ten określa jako pierwszy dokonany przez Lecha zimą, jest więc nadzieja, że Sisinio Gonzalez Martinez nie okaże się jedynym nowym graczem drużyny Jana Urbana. Trener Lecha zna Hiszpana, właśnie on zaproponował sprowadzenie go do Poznania.

Czytaj więcej »

Hiszpański transfer Lecha

Sisinio Goznales Martinez, 29-letni wychowanek Valencii, przez co najmniej pół roku będzie piłkarzem Lecha. W czwartek zaczął testy medyczne w klinice Rehasport. Jeśli ich wynik będzie pozytywny, Hiszpan podpisze umowę, która latem może zostać przedłużona o dwa lata. To pomocnik mający zaledwie 168 cm wzrostu. Najlepiej czuje się na lewej stronie boiska. Dotychczas był piłkarzem koreańskiego klubu Suwon, wcześniej grał w kilku klubach hiszpańskich.

Czytaj więcej »

Keita wraca do Stromsgodset a Wilusz do Lecha

Za kilka dni piłkarze Lecha zaczną przygotowania do rundy wiosennej. Do ostatecznych rozstrzygnięć w sprawie składu drużyny wciąż jest bardzo daleko. Dziś wiemy tylko tyle, że Kolejorz pożegnał się definitywnie z Hamalainenem, Holmanem i Gostomskim. Z Kielc za to wraca wypożyczony do Korony Maciej Wilusz. Lechowi udało się wypożyczyć niechcianego w Poznaniu Muhameda Keitę.

Czytaj więcej »

W nowy rok bez Holmana i Gostomskiego

Ubywa piłkarzy Lecha. Lech nie przedłużył umowy z dwoma, którym skończyła się ona w ostatni dzień 2015 roku. Bramkarz Maciej Gostomski sam zrezygnował z gry dla Lecha, nie zaakceptował proponowanych mu warunków i poszuka szczęścia gdzieś indziej, być może w Szkocji lub w Holandii. Upłynął termin wypożyczenia z węgierskiego Ferencvarosu Dawida Holmana. Lech nie zdecydował się zatrudnić go na stałe. Pilnie teraz potrzebuje nie tylko napastnika, ale i bramkarza.

Czytaj więcej »

Kto zagra wiosną w Lechu?

Przed wznowieniem rozgrywek w składzie Lecha nastąpią zmiany, ale wciąż nie wiemy, jak bardzo będą one głębokie. Pewne jest odejście Hamalainena, który po rozstaniu się z Poznaniem być może przeniesie się do Grecji. Prawdopodobne jest odejście Linettego, do klubu wpłynęła konkretna oferta, ale młody piłkarz musi postąpić rozważnie i wziąć pod uwagę, że jeżeli wiosną zniknie z oczu Adama Nawałki, może go ominąć wyjazd na Euro 2016. Decyzji o swojej przyszłości nie podjął też Marcin Kamiński.

Czytaj więcej »

Lech żegna rok porażką. Mogło być jeszcze gorzej

Każda seria się kończy. Tę fatalną przerwał Jan Urban, który poprowadził Lecha do sześciu zwycięstw, ale w końcu i on poniósł porażkę. Jego drużyna przegrała w Gliwicach z drużyną lepszą, nie amatorsko, lecz mądrze i z pomysłem zbudowaną, mającą pojęcie o taktyce. Jeżeli Lech ma próbować gonić ligową czołówkę, bezwzględnie musi pozyskać dobrych piłkarzy. Ostatni mecz 2015 roku przekonał wszystkich, jaka jest faktyczna siła Kolejorza.

Czytaj więcej »

Lech Poznań mniej fiński

Kasper Hamalainen miał się w niedzielę żegnać z Lechem, wystąpić w jego barwach po raz ostatni. Nabawił się jednak urazu. Sam szanse, że w Gliwicach wybiegnie na boisko ocenia na 50 procent. Niezależnie od tego, czy już się z Lechem pożegnał, czy to dopiero zrobi, od nowego roku jedynym Finem w poznańskiej drużynie pozostanie Paulus Arajuuri, który świetnie się tu czuje, jest pewnym punktem drużyny.

Czytaj więcej »

Do Gliwic pojadą bez Hamalainena?

Czołowy strzelec Lecha trenował w piątek bardzo krótko. Z oznakami bólu zszedł z boiska i udał się do szatni. Uraz ten budzi niepokój, bo uraz nastąpił bez kontaktu z innym piłkarzem. Być może Kasper Hamalainen ostatni mecz w barwach Kolejorza ma już za sobą. Trener Jan Urban twierdzi, że trening był lekki, poświęcony technice. W sobotę okaże się, czy kontuzja Fina wyklucza go z gry w niedzielnym meczu przeciwko Piastowi.

Czytaj więcej »

Półfinał z Zagłębiem Sosnowiec. Finał znów z Legią?

Rok temu w Pucharze Polski ustalono drużynom całą „drabinkę”, aż do finału. W tym sezonie zasada ta obowiązywała tylko do ćwierćfinału. Półfinałowe pary trzeba było losować. Kluby z ekstraklasy trafiły na pierwszoligowców, co przez niektórych komentatorów (zwłaszcza z Bydgoszczy i Sosnowca) zostało potraktowane nie jako przypadek lecz … rozstawienie. Lech trafił na Zagłębie, a Legia na Zawiszę.

Czytaj więcej »