Wydarzenia

Bój to będzie przedostatni

Piłkarze i trener Lecha zgodnie powtarzają: niedzielny mecz z Legią o niczym jeszcze nie rozstrzygnie, z tym samym przeciwnikiem trzeba będzie niebawem zagrać ponownie, już o trzy punkty. Sukces w niedzielę bardzo się jednak przyda – pozwoli poprawić pozycję w tabeli przed dodatkową fazą rozgrywek, zdobyć przewagę psychologiczną. Nikt nie ma wątpliwości, że Lech przeciwko Legii zagra dużo lepiej niż w środę, gdy zależało mu tylko na awansie do finału Pucharu Polski.

Czytaj więcej »

Wystarczyła akcja Robaka. Lech w finale!

To będzie trzeci z rzędu finał Pucharu Polski z udziałem Kolejorza. Oby wreszcie zwycięski. W Szczecinie, mając zapas trzech bramek z Poznania nie wysilił się. To nie było porywające widowisko, Lech rozegrał najsłabszy mecz w tym roku, ale z czystym sumieniem możemy go rozgrzeszyć. Wywalczył to, czego chciał, znów nie stracił gola, a przy tym się nie przemęczył, co ma znaczenie przed niedzielnym starciem z Legią. Wtedy powinniśmy zobaczyć o wiele ładniejszą twarz Lecha niż tę, którą – mimo zwycięstwa – pokazał w Szczecinie.

Czytaj więcej »

Jeśli Lech zagra w finale, to w obecności kibiców

Naczelna Komisja Odwoławcza PZPN zawiesiła Lechowi karę nałożoną za wydarzenia sprzed roku, gdy w finale Pucharu Polski race nie tylko odpalano, ale i rzucano je na boisko. To znaczy, że kibice Kolejorza będą mogli udać się 2 maja w zorganizowanych grupach na Stadion Narodowy. Warunek jednak jest taki, że trzeba awansować do finału, czyli wyeliminować Pogoń, z którą udało się w Poznaniu wygrać 3:0.

Czytaj więcej »

Trzeci raz z rzędu bezbramkowo? Dlaczego nie?

Piłkarze Lecha nie chcą przejść do historii. W Pucharze Polski nie odpadł jeszcze nikt, kto pierwszy mecz wygrał 3:0. Wystarczy dowieźć bezpieczny wynik do końca meczu w Szczecinie, by 2 maja zagrać w finale Pucharu Polski, z dużymi szansami na wywalczenie trofeum, bo Arka Gdynia, która prawdopodobnie będzie przeciwnikiem, nie dorównuje Lechowi klasą. W niedzielę ważny mecz z Legią, ale nikt nie kalkuluje, nie mówi o oszczędzaniu się.

Czytaj więcej »

Droga na Stadion Narodowy prowadzi przez Szczecin

Poznań żyje już niedzielnym meczem Lecha z Legią, który będzie miał duży wpływ na kształt tabeli przed rundą dodatkową. Zanim jednak do tego dojdzie, trzeba zagwarantować sobie prawo gry w finale Pucharu Polski. Rewanżowe spotkanie w Szczecinie wydaje się formalnością, ale Pogoń  się nie podda i będzie walczyć jeżeli nie o awans, to przynajmniej o przyzwoity wynik z odwiecznym i znienawidzonym wrogiem, bo tak na Pomorzu Zachodnim traktuje się Lecha Poznań.

Czytaj więcej »

Niedosyt w Krakowie. Lech tylko zremisował

Była seria zwycięstw po 3:0, a teraz Lech upodobał sobie wyniki bezbramkowe. Wciąż imponuje szczelną defensywą, nie pozwala sobie strzelać goli, ale zatracił umiejętność ich zdobywania. W Krakowie był drużyną lepszą, miał sporo okazji bramkowych, tym razem brakowało mu jakości w ataku, dobrego rozegrania, celnego strzelania. Mierzył się z groźnym i mocnym na własnym boisku rywalem, który jednak przy odrobinie zimnej krwi i przy większym zdecydowaniu w ofensywie był do ogrania.

Czytaj więcej »

Kto zagra w Krakowie? Trener ma duży wybór

Przed dotychczasowymi meczami Lecha jedną z największych zagadek (głównie dla przeciwników) było wystawienie napastnika. W grę wchodzili Dawid Kownacki lub Marcin Robak. Trener Bjelica zwykle stawiał na tego młodszego, ale nigdy nie był to wybór oczywisty. Teraz zagadki nie będzie, bo lekko kontuzjowany Dawid na mecz z Wisłą nie pojechał, za to na innych pozycjach wątpliwości jest co nie miara.

Czytaj więcej »

Batalia o trofea

Lech wciąż jest w grze o dublet. Szanse ma duże. Mogą się one zwiększyć po 10 najbliższych dniach, podczas których trzeba rozegrać trzy ważne i trudne mecze. Początek nastąpi w piątek w Krakowie, gdzie na drodze Kolejorza staje Wisła, nadspodziewanie dobrze grająca tej wiosny, choć to już tylko cień dawnej potęgi polskiego futbolu. Piłkarze pojechali po trzy punkty zdając sobie sprawę, że przyjdzie im się zmierzyć z drużyną mocną, szczególnie na własnym stadionie.

Czytaj więcej »

Mecze z Wisłą zawsze są ciekawe

Wisła Kraków to taki przeciwnik, z którym Lech potrafił się rozprawiać nawet wtedy, gdy był słabeuszem, a ona znajdowała się u szczytu powodzenia. Tyle, że radził z nią sobie u siebie. Wyjazdowe spotkania były dużo trudniejsze, nie brakowało klęsk takich, jak 0:5, czy nawet 0:8, gdy Kazimierz Kmiecik śrubował swoje strzeleckie rekordy. Teraz Lech jest na topie, ale Wisła, choć przeżywa kłopoty finansowe, to mając w składzie dobrych zawodników próbuje nawiązać do lepszych czasów. No i gra u siebie.

Czytaj więcej »