Wystarczyła akcja Robaka. Lech w finale!

To będzie trzeci z rzędu finał Pucharu Polski z udziałem Kolejorza. Oby wreszcie zwycięski. W Szczecinie, mając zapas trzech bramek z Poznania nie wysilił się. To nie było porywające widowisko, Lech rozegrał najsłabszy mecz w tym roku, ale z czystym sumieniem możemy go rozgrzeszyć. Wywalczył to, czego chciał, znów nie stracił gola, a przy tym się nie przemęczył, co ma znaczenie przed niedzielnym starciem z Legią. Wtedy powinniśmy zobaczyć o wiele ładniejszą twarz Lecha niż tę, którą – mimo zwycięstwa – pokazał w Szczecinie.

Jeśli Lech zagra w finale, to w obecności kibiców

Naczelna Komisja Odwoławcza PZPN zawiesiła Lechowi karę nałożoną za wydarzenia sprzed roku, gdy w finale Pucharu Polski race nie tylko odpalano, ale i rzucano je na boisko. To znaczy, że kibice Kolejorza będą mogli udać się 2 maja w zorganizowanych grupach na Stadion Narodowy. Warunek jednak jest taki, że trzeba awansować do finału, czyli wyeliminować Pogoń, z którą udało się w Poznaniu wygrać 3:0.