AZS AWF katem mistrza hokeja

Po raz drugi w tym sezonie pokonał lidera i obrońcę mistrzowskiego tytułu Grunwald. Ponownie w derbach tych drużyn był remis. I po raz wtóry akademicy wygrali w karnych zagrywkach. W drugim z ważnych spotkań w Gnieźnie wicelider Start 1954 uległ Pomorzaninowi Toruń 2:5. To sprawiło, że na drugie miejsca awansował AZS AWF Poznań, a na trzecie spadł Start. W pozostałych spotkaniach weekendu pewnie i wysoko zwyciężali faworyci.

Wyniki i strzelcy bramek. Siemianowiczanka – LKS Gąsawa 1:5 (0:2) M. Wieczorek (40)– Rosiński 2 (37, 59), J. Krupiński (34, krótki róg), M. Wrzesiński (34), K. Kwiatkowski (41), Start 1954 Gniezno – Pomorzanin Toruń 2:5 (1:3) Gromadzki (26 kr), Robert Grotowski (56)– Kunklewski 2 (56, 67), Dąbrowski (16), K. Makowski (21), Szrejter (34 kr), AZS Politechnika Poznańska – Stella Gniezno 6:1 (3:0) M. Juszczak 3 (26 kr, 30 kr, 34 kr), B. Siejkowski 2 (52, 63), M. Obst (59) – Lewartowski (57 kr), AZS AWF Poznań – Grunwald Poznań 1:1 (0:0) A. Pacanowski (45, karny) – K. Majchrzak (65), karne zagrywki 2:0, Polonia Środa Wielkopolska – Warta Poznań 2:5 (1:0) J. Krysztofiuk (1), P. Tomaszewski (65) – Mateusz Grochal 2 (51, 70), T. Wachowiak (46 kr), Lebioda (59), K. Wybieralski (64)

1. Grunwald (m)    15       41       94-23

2. AZS AWF14       32       57-31

3. Start 1954          14       30       68-41

4. Pomorzanin       14       27       59-41

5. AZS PP      14       23       40-47

6. Gąsawa    14       21       48-57

7. Warta       14       20       48-45

8. Siemianowiczanka       15       9         32-79

9. Polonia     14       6         23-54

10. Stella      14       3         35-86

Nadal w klasyfikacji „Złotej laski” PZHT i „Sportu” z 21 bramkami prowadzi duet: Marcin Grotowski (Start 1954) i Artur Mikuła (Grunwald).

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym