Warta wreszcie u siebie wygrała

U siebie, to znaczy w Grodzisku Wielkopolskim, kawał drogo od swego Ogródka. Od kwietnia nie potrafił tu wygrać, aż przyjechała dramatycznie słaba Jagiellonia, która odpadła z trzecioligowcem z Zielonej Góry w Pucharze Polski, a teraz dała się pokonać dużo lepszym od siebie Zielonym.

Pierwsza połowa była słabym widowiskiem, niewiele się działo. W drugim Warta wyszła na prowadzenie po strzale Stawropulosa. Mogła szybko podwyższyć wynik, bo sędzia podyktował rzut karny dopatrując się faulu na Zrelaku. Po obejrzeniu powtórki zmienił zdanie. Jednak Warta i tak strzeliła drugą bramkę, w doliczonym czasie, zrobił to Żurawski. Oddała w tym spotkaniu aż 17 strzałów, zupełnie jak nie ona, z czego 5 było celnych. Goście celnie uderzyli tylko raz.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może