Polacy w Halowych ME w Berlinie

17 stycznia 2020 roku rozpoczynają się 3-dnioweMistrzostwa Europy w halowej odmianie hokeja na trawie w Berlinie. Weźmie w nich udział reprezentacja Polski. W piątek zmierzy się wbyli grupie A: o godz. 10 z Ukrainą oraz o godz. 17.15 z broniącą tytułu Austrią, a w sobotę o godz. 10.15 z silną Rosją. W równorzędnej grupie B znalazły się: Niemcy, Holandia, Czechy i Belgia. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze ekipy z grup. Zagrają na krzyż: pierwsza z A z drugą z B oraz pierwsza z B z drugą z A. Pozostałe zespoły czeka walka o miejsca 5 – 8. W elicie pozostanie pierwsza szóstka. Pięć pierwszych awansuje do Mistrzostw Świata. Mecze o miejsca 1-4 i 5-8 odbędą się w sobotę i w niedzielę.

W historii HME Polacy dwukrotnie wywalczyli srebro (1999, 2006) i raz brąz (2001). Trzykrotnie byli wicemistrzami świata (2003, 2007, 2011). W poprzednich HME w Antwerpii zajęli czwarte miejsce. 3 zawodników z obecnej reprezentacji grało we wspomnianym belgijskim mieście. To: Michał Kasprzyk i Mateusz Popiołkowski z mistrza kraju Grunwaldu Poznań oraz Jakub Janicki z angielskiego Havant HC.

Aktualnie Polska nie ma stałego trenera kadry seniorów. Misji poprowadzenia naszej reprezentacji podjął się doświadczony szkoleniowiec Jacek Adrian. Na co dzień to trener silnego AZS AWF Poznań. Przed HME biało-czerwoni zmierzyli się w sparingach z drużynami klubowymi. Pokonali 8:3 AZS AWF Poznań i ulegli 1:3 Grunwaldowi.

– Ekipa na Berlin to mieszanka doświadczenia i młodości. Rywali w grupie mamy mocnych. Austrii nie trzeba przedstawiać. Silna jest też Rosja. Mimo, że nie było czasu na dłuższe przygotowania naszym planem maksimum jest medal w stolicy Niemiec, a minimum utrzymanie w szóstce najlepszych. Za faworytów turnieju uważam gospodarzy – powiedział Jacek Adrian.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym