Nowy dyrektor sportowy, nowy szef skautingu

Tomasz Rząsa został dyrektorem sportowym Lecha Poznań. Za skauting odpowiada teraz Jacek Terpiłowski. Obaj mają duże doświadczenia w dziedzinach, za które mają odpowiadać. Ten pierwszy był bardzo dobrym piłkarzem, a drugi pracuje dla Lecha od prawie dekady.


[widgetkit id=535]

Nowy dyrektor sportowy był piłkarzem klasy europejskiej. Grał w tak mocnych klubach, jak Partizan Belgrad i Feyenoordu Rotterdam (zdobył z nim Puchar UEFA). 38 razy reprezentował barwy narodowe. W Lechu znalazł się po raz pierwszy w 2014 roku, jako jeden z asystentów Macieja Skorży. Sezon zakończył się zdobyciem mistrzostwa Polski. Do klubu wrócił rok temu, by objąć funkcję dyrektora sportowego akademii.

Jak informuje Piotr Rutkowski, przełożony Tomasza Rząsy, „najważniejsze w jego przypadku będzie sprawowanie czynnego nadzoru nad sztabem szkoleniowym, trenerami i drużyną w ogóle. To wsparcie będzie dla nas kluczowe. Ostatni sezon utwierdził nas w przekonaniu, że osoba która ma bardzo duże doświadczenie z czasów kariery piłkarskiej wnosi wiele w funkcjonowanie klubu. Już niespełna 4 lata temu przekonaliśmy się, że obecność tak szanowanego byłego piłkarza przy aktualnym zespole ma na niego niebagatelny wpływ”.

Jacek Terpiłowski podjął pracę w Lechu w 2009 roku. Rok później dołączył do działu analiz przy pierwszej drużynie, potem został jego szefem. Trenerzy, którzy od tego czasu pracowali w klubie, chwalili sobie z nim współpracę. Będzie kierował działem składającym się w dużej części z byłych piłkarzy Kolejorza i osób z trenerskim doświadczeniem.

Zdjęcia: Lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

 

 

 

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym