Hockey Series w hokeju na trawie – start do Tokio

Polscy hokeiści na trawie dzisiaj rozpoczynają w poniedziałek w Gnieźnie rywalizację w I rundzie Hockey Series Open o udział w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Nie było ich w tej najważniejszej imprezie od lat dwudziestu.

Cykl rozgrywek Hockey Series Open zastąpił dotychczasową Ligę Światową. W Gnieźnie Polacy w dniach od 28 bm. do 2 września zmierzą się z:  Cyprem (28 bm.), Litwą (29 bm.), Czechami (30 bm.), Ukrainą (1 września) i Włochami (2 września). Wszystkie spotkania biało-czerwonych będą się rozpoczynać o godz. 19.00.

Hockey Series Open będzie również etapem kwalifikacji do  mistrzostw świata także organizowanych w „zielonym” hokeju co cztery lata. Biało-czerwoni w finałowym turnieju MŚ poprzednio grali w 2002 roku. W Gnieźnie awans do kolejnej, już znacznie silniej obsadzonej rundy, wywalczą dwa pierwsze zespoły.

„Jesteśmy najwyżej sklasyfikowaną drużyną w  rankingu FIH czyli Międzynarodowej Federacji Hokeja. Wystąpimy u siebie z realnymi szansami na awans. Za głównych rywali uważamy Czechów i Ukraińców. Być może do rywalizacji do walki o awans włączą się Włosi” – powiedział trener reprezentacji Polski Karol Śnieżek.

Niestety nie udało się gospodarzom gnieźnieńskiego turnieju rozegrać choć kilku liczących się sparingów z zagranicznymi rywalami. Pokonali tylko 3:0 beniaminka niemieckiej Bundesligi Blau-Weiss Berlin 3:0.

Narodowy zespół jest oparty przede wszystkim na aktualnym, 22-krotnym mistrzem kraju Grunwaldzie Poznań. W walce o Tokio ma pomóc angielski napastnik z polskimi korzeniami z Brooklands ManchesterJoseph Hillyer, który w kwietniu br. otrzymał polski paszport.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym