Iberyjski kierunek Lecha. Teraz Hiszpan

Dioni Villalba to 28-letni napastnik. Dotychczas grał w trzeciej lidze hiszpańskiej, gdzie słynął z dużej skuteczności. W poniedziałek przechodził testy medyczne. Po pozytywnym ich zakończeniu ma podpisać dwuletni kontrakt z Lechem Poznań, z opcją przedłużenia o rok.

Obecnie Dioni, od dwóch lat, jest zawodnikiem klubu CF Fuenlabrada grającego w hiszpańskiej trzeciej lidze. Także z trzeciej ligi do Polski trafił Carlitos, do niedawna piłkarz Wisły, od nowego sezonu Legii. Miał grać w Lechu, postawił na klub z Warszawy. Władze Lecha z hiszpańskiego kierunku jednak nie zrezygnowały. Zdecydowały się sprowadzić napastnika, który dla swego ostatniego klubu zdobył aż 47 goli.

Dioni próbował sił w najwyższej klasie rozgrywkowej swego kraju, zaliczył kilka występów w Dueportivo La Coruña. Obserwujący piłkarza skauci Lecha twierdzą, że to inny typ napastnika niż Gytkjaer. Nie czeka na podania, sam inicjuje akcje, jest szybki i przebojowy. Hiszpański napastnik przebywa w Poznaniu od niedzieli. Obserwował zwycięski mecz Lecha przeciwko Cracovii. Ma być trzecim już ofensywnym zawodnikiem sprowadzonym latem przez Lecha z Półwyspu Iberyjskiego, po Portugalczykach Tibie i Amaralu.

Zdjęcie: lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli