Pierwszy Portugalczyk w barwach Lecha

Obecny trener, w wcześniej piłkarz Kolejorza, Ivan Djurdjević, ma portugalski paszport, ale z pochodzenia jest Serbem. Natomiast Pedro Miguel Amorim Pereira Silva, najlepiej znany jako Tiba, jest rodowitym Portugalczykiem, pierwszym w Lechu. Właśnie podpisał trzyletni kontrakt.

31 sierpnia skończy 30 lat. Wychowanek CA Valdevez. Grał w greckiej Kastorii, portugalskich Vitorii Setubal i Sportingu Braga, hiszpańskim Realu Valladolid. Przez ostatnie półtora roku był zawodnikiem portugalskiego GD Chaves, szóstej drużynie tamtejszej ligi, w ramach wypożyczenia z Bragi. To klasyczna „dziesiątka”, czyli ofensywny pomocnik.

W ostatnim sezonie w 34 spotkaniach zdobył 11 goli, miał też 7 asyst. Jest więc, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich transferów będących uzupełnieniem składu, niewątpliwym wzmocnieniem Kolejorza. Jak sam twierdzi, miał różne oferty, zdecydował się jednak na grę w Poznaniu ze względu na możliwość walki o najwyższe trofea, a także grę w pucharach. Po zaliczeniu testów medycznych długo czekał na podpisanie kontraktu. Portugalczykom nie spieszyło się z wysłaniem dokumentów.

Zdjęcie: lechpoznan.pl / fot. Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym