Osiem meczów bez publiczności

Pięć spotkań ligowych Lecha i trzy w ramach europejskich pucharów odbędą się przy pustych trybunach. Taką decyzję podjął wojewoda wielkopolski w reakcji na niedzielne wydarzenia przy Bułgarskiej, gdzie kibice z Kotła doprowadzili do przerwania meczu z Legią.

Atmosfera na meczach Kolejorza gęstniała z meczu na mecz. Kibice, najdelikatniej mówiąc, nie byli rozpieszczani wynikami. Wielokrotnie przyszło im przeżywać bolesne upokorzenie, prawie każdy sezon kończył się niepowodzeniem. Mieli poczucie, że tylko im zależy na dobrych wynikach. Nie widzieli determinacji w postawie piłkarzy, a władze klubu nie reagowały na sportowe wyniki.

Apogeum frustracji nastąpiło w dodatkowej fazie rozgrywek. Drużyna mająca największe szanse na wywalczenie mistrzostwa, spisująca się dużo lepiej niż pogrążeni w kryzysie rywale, w dodatkowej fazie „popłynęła”. Wszystkie domowe mecze przegrała. Władze klubu jak zwykle wyrzuciły trenera. Na mecz z Legią przygotowali się specjalnie, mimo zaostrzonej kontroli na stadionie, mobilizacji sił policyjnych i zapowiedzi sankcji przez administrację państwa. Wrzucili na boisko świece dymne, sami na nie wtargnęli. Gdy wojewoda zakończył mecz, rozeszli się do domów, jak po każdym meczu. Nie było burd w mieście, co wskazuje, że zadyma na stadionie nie wybuchła spontanicznie.

Wojewoda zareagował najsurowiej w dziejach ligowej piłki – kibiców na stadionie nie będzie podczas aż ośmiu meczów. Z wypowiedzi kibiców (publikowanych m.in. na internetowych forach) wynika, że nie są zmartwieni tą sytuację. Na mecze i tak nie zamierzali przychodzi nie spodziewając się, że w klubie nastąpią zmiany, za pion sportowy zaczną odpowiadać ludzie kompetentni, priorytetem stanie zdobywanie trofeów.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może