Mecz w Gliwicach był nerwowy, a wiązało się to z decyzjami sędziego głównego i sędziów obsługujących VAR. Najpierw Frankowski, sugerując się „podpowiedziami” piłkarzy Lecha podyktował rzut karny za rzekome dotknięcie piłki ręką przez gracza Piasta. Decyzja ta została zmieniona. W drugiej połowie w polu karnym Maciej Gajos został powalony przez obrońcę gospodarzy. Gwizdek sędziego milczał, nie było też wideoweryfikacji, mimo iż zdaniem zdecydowanej większości obserwatorów i ekspertów faul był ewidentny.
Nenad Bjelica protestował, kwestionował także kolejne decyzje sędziego, a spięć na boisku nie brakowało. Po dziesięciu minutach sędzia odesłał go na trybuny, a Komisja Ligi nałożyła na niego karę standardową. W tej sytuacji drużynę w niedzielonym meczu przeciwko Cracovii w Poznaniu oraz 13 grudnia przeciwko Zagłębiu w Lubinie poprowadzi Rene Poms. W trzech poprzednich takich przypadkach Kolejorz dwukrotnie wygrał i raz zremisował.



